Teksty z tagiem: nadzieja

ilustracja: Kacper Swat

Co przynosi ulgę, co pocieszenie

Póki życia, póty nadziei – mówi stare przysłowie. Trudno żyć tylko nią, ale bez niej żyć jeszcze trudniej. Gdzie zatem jej szukać, jak ją w sobie wzbudzić?

ilustracja: Kacper Swat

Dobromyślność nas ocali

Jesteśmy tu po to, aby się o siebie wzajemnie troszczyć – o rodziców, o dzieci, o obcych, którzy nie mogą sobie poradzić. Tylko tak ocalimy nadzieję – myśląc dla kogoś, a nie tylko o sobie.

ilustracja: Kacper Swat

Skąd czerpać nadzieję, gdy cały świat się wali...

Narastające konflikty społeczne, widmo katastrofy ekologicznej, niepewność realnych relacji w świecie, w którym łatwiejsze wydają się relacje wirtualne... Przyszłość, i to nie tak odległa, wielu z nas jawi się w ciemnych barwach, budzi niepokój i odbiera nadzieję. A bez niej trudno żyć, trudno kochać i być kochanym. Skąd zatem czerpać nadzieję? Gdzie szukać pocieszenia? Odpowiedzi na to pytanie poszukujemy wraz z wybitnymi psychologami, terapeutami, filozofami, twórcami, działaczami społecznymi.

 

Jaka nadzieja

Nikt z nas nie wie dokładnie, ile jeszcze mamy czasu – lata czy dziesięciolecia. Wolimy myśleć, że całe wieki; przecież nie wiadomo, czy katastrofa się zdarzy, czy może jednak nie.

il. Paweł Kuczyński

Nadzieja wzmacnia. Skąd ją brać?

Ona pozwala czynić cuda i przetrwać najgorsze koleje losu.Z nią – jak śpiewa Adam Nowak – zawsze jest nam do twarzy. Nadzieja – jak ją w sobie rozniecić? Na czym polega jej moc? Skąd ją czerpać? Kiedy prowadzi nas na manowce?

fot. Jakub Sarata

W zielone gramy

Nadzieja jest tym, co nas trzyma, ugruntowuje i zarazem tym, co pozwala nam unosić się wysoko, widzieć szerzej. Paradoksalnie, daje nam korzenie i skrzydła zarazem.

 

Dwoje do zmiany

Nie możesz się dogadać z partnerem, oboje czujecie się skrzywdzeni i niedoceniani. Wydaje wam się, że będzie już tylko gorzej. Czy na pewno? Co można zrobić, by naprawić związek?

Miedzy baśnią a studnią śmierci

Często mówię, że Jezus - którego traktuję jako postać historyczną, nie jako Syna Bożego - jest kimś, kto nam, biednym, szarym wróblom, na tej trudnej drodze życia rozsypał ziarna nadziei, pocieszenia. Konsekwentny agnostyk, za jakiego się uważam, powinien też bowiem wiedzieć, że nie należy zbytnio ufać własnej niewierze…