Dołącz do czytelników
Brak wyników

inne

8 czerwca 2017

Idealny świat nastolatków to pozory

0 583

Największym problemem współczesnych nastolatków jest nieustanna walka o pozycję. Młodzi ludzie na każdym kroku muszą udowadniać, że są najlepsi - mówi Aleksandra Białczak, autorka powieści „Lola” (Wydawnictwo Novae Res, Gdynia 2017).

"Lola" - Wydawnictwo Novae Res

Kim jest Lola?

Młodą dziewczyną, nastolatką, którą za kilka miesięcy czeka matura. Po próbie samobójczej trafia na oddział psychiatryczny dla młodzieży, co nią wstrząsa i staje się początkiem zmian w jej osobowości.

POLECAMY

Co tak naprawdę jej dolega?

Lola ma osobowość z pogranicza, znaną jako „borderline”. Jest to osobowość zaburzona, a tym, co ją charakteryzuje, jest wieczne wpadanie ze skrajności w skrajność. W jednej minucie kocha, w kolejnej nienawidzi. Jest niezwykle radosna, by chwilę później odczuwać bezgraniczny smutek lub złość. W jej umyśle na przemian panują pustka i chaos.

Wśród tych skrajności jest także balansowanie pomiędzy przeszłością a teraźniejszością. Co dla Loli jest większym problemem - brak porozumienia z rodziną, czy trudne relacje z rówieśnikami?

Bez wątpienia to drugie. Oczywiście tkwienie w cieniu własnej siostry i wieczne bycie „tą gorszą” miało wpływ na jej dalsze decyzje, ale to właśnie bycie ofiarą prześladowania sprawiło, że wpadła w spiralę, która mogła się skończyć tragicznie.

Pomógł jej szpital. Jak to możliwe, że Lola nie jest w stanie nawiązać koleżeńskich czy przyjacielskich relacji w „normalnym” świecie, a udaje jej się to w szpitalu?

W „normalnym” świecie nie tylko nikt nie potrafił jej zrozumieć, ale też nikt nie chciał. Za to w szpitalu spotkała osoby mające podobne problemy. Wrażliwe na ludzką krzywdę jednostki, takie jak ona. W szpitalu nikt nie musiał nic ukrywać, nikogo udawać. Nie musiał się kryć. Dzięki temu mogli sobie nawzajem pomóc.

Czy to jest książka dla młodzieży?

Dla młodzieży także. Chciałabym, by po jej przeczytaniu choć jedna osoba poczuła, że nie jest jeszcze za późno, że nie jest sama, że jest na tym świecie ktoś, kto ją rozumie. Myślę jednak, że „Lola” jest także książką dla rodziców, którzy w większości nie mają pojęcia, co się dzieje w głowach ich nastoletnich dzieci. Wiele zachowań 16- czy 17-latków wydaje im się kompletnie pozbawionych sensu. Być może „Lola” pomoże im zrozumieć pewne zachowania ich dzieci.

Czy w takim razie Lola to przeciętna współczesna nastolatka?

Na pewno nie jest typową nastolatką, co nie zmienia faktu, że jest niewiele osób, które - będąc w wieku Loli - nie tracą panowania nad tym, co dzieje się w ich umysłach.

To ciekawe, bo kiedy patrzę na dzisiejszych nastolatków - świetnie ubranych, z dobrymi telefonami, wygadanych, odważnych - mam wrażenie, że mają idealną młodość.

To pozory. Największym problemem współczesnych nastolatków jest nieustanna walka o pozycję. Młodzi ludzie na każdym kroku - w szkole, w domu, wśród znajomych i rówieśników - muszą udowadniać, że są najlepsi.

Dlaczego muszą?

Tak są wychowywani. Dziecko przychodzi ze szkoły, mówi, że dostało piątkę i słyszy od rodzica: „A czemu nie szóstkę?”. Nauczyciele też oczekują, że będziemy najlepsi. W efekcie wśród nastolatków cały czas trwa walka o pozycję. Do presji ze strony rodziny, szkoły i rówieśników dochodzi tak modny obecnie coaching i ciągłe przekonywanie, że jesteśmy w stanie osiągnąć wszystko. Swoje dokładają też książki motywacyjne z przesłaniem: jesteś najlepszy, jesteś numerem 1, jesteś jedyny i wyjątkowy. Oczywiście każdy z nas jest na swój sposób wyjątkowy, ale ciągłe mówienie nam, że jesteśmy w stanie spełnić każde marzenie i uczynić swoje życie niesamowitym, zaczyna przeradzać się w coś niebezpiecznego.

Normalność przestaje wystarczać?

Współczesny nastolatek nie może być normalny czy przeciętny. Albo jest najlepszy, albo nie istnieje. Kiedyś całym światem dla młodego człowieka było podwórko, ulica, miasto, w którym mieszkał. Teraz w ciągu dwóch sekund jesteśmy w stanie odblokować telefon, wejść na Instagram, sprawdzić, co zrobiła osoba z drugiego krańca świata i zadać sobie pytanie, dlaczego my tacy nie jesteśmy? To nieustanne porównywanie się z innymi powoduje olbrzymią presję i coraz większe kompleksy. Naprawdę ciężko jest być teraz nastolatkiem. Wszyscy tylko czekają, aż w końcu pójdą na studia i ten koszmar się skończy.

A co się takiego dzieje na studiach, że są postrzegane jako wybawienie?

Studia zapewniają pewną anonimowość. W szkole, jeśli coś się wydarzy, wystarczy 10 minut przerwy i wszyscy o tym wiedzą. Na uczelni stajemy się jedną szarą komórką wielkiej...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy