Eudajmonizm

(z gr. eudaimon – szczęśliwy, dosłownie „mający dobrego ducha”) jest to pogląd etyczny, głoszący, że osiągnięcie szczęścia jest najwyższym dobrem i ostatecznym celem każdego człowieka. Przy czym szczęście nie oznacza tu zazwyczaj subiektywnego zadowolenia i zmysłowych przyjemności. Czym więc jest? Eudajmonia to stan pełnego, racjonalnie uzasadnionego zadowolenia i satysfakcji z własnego życia. Przy czym zwolennicy eudajmonizmu różnią się poglądami na temat tego, z czego wynika taki stan, czy jest on skutkiem rozumnego działania (Arystoteles), zadowoleniem ze stanu harmonii (Demokryt z Abwery), czystą radością życia (epikurejczycy), cnotą pozwalającą opanować emocje (stoicy), czy też płynie z oglądania Boga (św. Augustyn i św. Tomasz z Akwinu). Tak czy inaczej, eudajmonistyczne szczęście wynika z właściwego postępowania. Jego miarą jest osiąganie tego, co warte starań. A warte jest starań to, co zgodne jest z naszą naturą (dajmon) i dzięki czemu możemy maksymalnie spożytkować tkwiący w nas potencjał.
Tę myśl rozwijają w nurcie psychologii pozytywnej badacze, m.in. Martin Seligman. W książce Autentyczne szczęście pisze on, że każdy z nas obdarzony jest jakimiś wrodzonymi atutami czy talentami; należy je poznać, a następnie w maksymalnym stopniu wykorzystywać dla dobra swej zawodowej pracy czy życia rodzinnego. Zajmowanie się tym, w czym jesteśmy naprawdę dobrzy, daje nam satysfakcję i pełne zaangażowanie się w działanie. Prawdziwe szczęście to coś, co wzmacnia nasze silne strony i pozwala nam osiągnąć sześć kardynalnych cnót. Są to: mądrość, odwaga, miłość, sprawiedliwość, wstrzemięźliwość i duchowość. Najbardziej zaś wysublimowane szczęście można osiągnąć poprzez „oddanie naszych szczególnych atutów i zdolności w służbie czegoś, co jest większe niż my sami”.

Przejdź do słownika

comments powered by Disqus