Racjonalizacja

(od łac. ratio – rozum) – to jeden z mechanizmów obronnych. Polega na przeinterpretowaniu lub przewartościowaniu doświadczenia w taki sposób, że staje się ono mniej dotkliwe i obciążające samoocenę. Często wygląda to na pozornie racjonalne uzasadnianie po fakcie własnych decyzji i postaw. Korzystamy z racjonalizacji, gdy nie udaje nam się dostać tego, czego pragnęliśmy, a patrząc wstecz dochodzimy do wniosku, że wcale nam na tym nie zależało. Na przykład długo oczekiwany awans przeszedł nam koło nosa – trudno, przecież kariera zawodowa wcale nie jest tak istotna.  Ta odmiana racjonalizacji zwana jest „kwaśnymi winogronami” – deprecjonujemy tu cel, którego nie udało nam się osiągnąć. Przeciwnie, jeśli zdarzy się coś złego uznajemy, że to wcale nie takie złe. Zwolnili mnie z pracy – nie szkodzi, będę miała więcej czasu dla dzieci. Spotkała nas porażka – nie szkodzi, dzięki temu zdobyliśmy nowe doświadczenie. Mamy tu do czynienia z drugą odmianą racjonalizacji, zwaną „słodkimi cytrynami”. Mechanizm racjonalizacji pozwala znaleźć wyjście z trudnej sytuacji i zaoszczędzić sobie negatywnych odczuć. Jego wadą jest to, że praktycznie wszystko można sobie zracjonalizować. Rodzic bijący dziecko także racjonalizuje sobie swoją agresję – robi to dla dobra dziecka!

Przejdź do słownika

comments powered by Disqus