(red.) Wieści

Czy jesteś WWO: wysoko wrażliwą osobą??

Michael Hassard jest byłym inżynierem NASA. Lubi wspinaczki w wysokich górach, biwakowanie na pustkowiach i szybką jazdę motocyklem. Teoretycznie - stereotypowy twardziel. Ale Hassard potrafi również uronić łzę. I to wcale nierzadko. Wzrusza go los ubogich i Hymn Wojskowy Republiki – amerykańska pieśń patriotyczna. - Zawsze mam przy sobie zapasową paczkę chusteczek i to sporą – mówi 44-letni inżynier.
Hassard idealnie pasuje do opisu osób wysoce wrażliwych (highly sensitive person) czyli takich, które reagują na niektóre bodźce silniej niż przeciętny człowiek.
WWO bardziej wnikliwie analizują zarówno pozytywne jak i negatywne informacje, przez co często mogą czuć się przytłoczone. Ich reakcje emocjonalne są bardziej wyraźne niż u innych. Są wyjątkowo wyczulone na smaki, zapachy, dźwięki, poświęcają więcej uwagi temu co się dzieje w ich otoczeniu, są bardziej uważne na innych ludzi, na emocje - ich i swoje.
Badania przeprowadzone na University of California w Santa Barbara (ich wyniki opublikował w kwietniu ub. r. magazyn „Brain and Behaviour”) wskazują na różnice w aktywności neuronalnej osób wysoko wrażliwych i przeciętnie wrażliwych. U WWO stwierdzono większą niż u innych aktywność układu nagrody w momencie gdy patrzyli  na... twarz ukochanej osoby. – Oni myślą o świecie głębiej – opisuje ich Lucy
Brown, profesor neurologii z Einstein College of Medicine.

Współcześnie WWO doskonale sprawdzają się w roli nauczycieli, artystów, duchownych, pisarzy, dziennikarzy czy psychologów. Wysoka wrażliwość ma oczywiście także swoje wady. Osoby charakteryzujące się tą cechą łatwo obrazić czy zranić. Ich reakcje mogą być nadmierne...
Mimo tych utrudnień WWO dobrze radzą sobie z emocjami, czasami nawet lepiej niż osoby mniej wrażliwe. Potwierdziły to badania opublikowane w marcu w magazynie Personality and Individual Differences. Okazało się, że nastoletnie dziewczęta o wysokiej wrażliwości zyskały na 12 tygodniowym kursie radzenia sobie z myślami depresyjnymi dużo bardziej niż te o średniej wrażliwości. Objawy depresji zniknęły tylko u nich. – Im większa wrażliwość, tym większa chłonność i zdolność do używania nabytej wiedzy i umiejętności – mówi Michael Pluess z Queen Mary Univerity of London, autor badań.

Według dr Elaine Aron, badaczki zajmującej się tematem wysokiej wrażliwość, około 20 proc. populacji to osoby nadwrażliwe, przy czym cecha ta podobnie rozkłada się  u obu płci. Elaine wraz ze swoim mężem Arthurem badali wrażliwość już od lat 90. i są uznawani za pionierów w tej dziedzinie. Nigdy nie uważali, aby wysokie natężenie cechy było zaburzeniem czy jakąś przypadłością, ale raczej wrodzonym elementem osobowości.
Dziś badacze potwierdzają to, co już dawno zakładali Aronowie - wysoka wrażliwość ma podłoże genetyczne, choć nie zidentyfikowano jeszcze wszystkich odpowiedzialnych za nią genów. W dużej mierze podejrzewa się gen transportu serotoniny, biorący udział w recyklingu tego neurotransmitera, wpływającego na dobre samopoczucie. W wykształceniu tej cechy ważny jest również temperament i inne cechy osobowości. Odkryto też, że wysoka wrażliwość występuje w różnym nasileniu tworząc spektrum, jak inne cechy osobowości. Nie jest synonimem introwersji mimo, że osoby wrażliwe potrzebują czasem wycofania z interakcji czy działania bodźców, bo ich mózg jest przeciążony.
Ciekawy wykład dr Ealine Aron, specjalistki od wrażliwości, można znaleźć tu: https://www.youtube.com/watch?v=FQLBnUBKggY
Oprac. (meh) na podst Wsj.com
foto: / shutterctock.com

Wstecz

comments powered by Disqus