Anita Piotrowska/km Komunikaty

W spirali – konkurs!

fot. Wojciech Zieliński

Dla wielbicieli dobrego kina mamy 20 podwójnych zaproszeń na film „W spirali” w reżyserii Konrada Aksinowicza. Zwycięzcy będą mogli uczestniczyć w pokazie filmu w warszawskim kinie Luna, który odbędzie się 15 czerwca o godzinie 19:45.

Spirala często uważana jest za symbol życia, rozumianego jako nieustanna zmiana. Objawia się w przyrodzie pod rozmaitymi postaciami. Jej ruchem poruszają się masy powietrza w cyklonach czy zmierzające do światła ćmy. Spiralny kształt posiada łańcuch DNA. Spirala może być także figurą zamkniętą i zapętloną. Jak w filmie Konrada Aksinowicza, gdy związek dwojga ludzi nakręca się po to jedynie, by powrócić do punktu wyjścia.

Katarzyna Warnke i Piotr Stramowski grają przechodzące kryzys małżeństwo trzydziestoparolatków. Wspólny wyjazd do domku w lesie ma uzdrowić napiętą sytuację. Pomoc może im w tym zabrany po drodze autostopowicz – starszy mężczyzna, obcokrajowiec, mędrzec i szarlatan zarazem, z wyglądu przypominający leśnego skrzata. Film „W spirali” zawiera więcej takich niby-baśniowych motywów. Jest też tajemniczy eliksir (a może po prostu narkotyk), którym nieznajomy raczy parę bohaterów. Jest wewnętrzna podroż, w głąb siebie, którą pod wpływem rzeczonego trunku odbędzie każde z osobna. Spiralnie prowadzona narracja odsłania pokręcony charakter związku producentki filmowej Agnes i początkującego aktora Krzysztofa. Uruchamia spiralę zależności i przywiązania, zazdrości i bliskości, nieufności i kłamstw.

Skromny, wyprodukowany niezależnie i trwający niewiele ponad godzinę film Aksinowicza zagląda pod podszewkę związku, który wpadł w koleiny. Historia zatacza coraz szersze kręgi, odsłaniając  wspólną przeszłość bohaterów, ich motywacje i cechy charakteru, mieszając porządek realny z wyobrażonym. Wszystko zmierza do tego, że Agnes i Krzysztof nie tylko skonfrontują się ze swoimi prawdziwymi uczuciami, ale wreszcie otworzą się na siebie nawzajem – po czym, jak w każdej baśni, żyć będą razem długo i szczęśliwie… A nawet jeśli nie razem, to przynajmniej każde w zgodzie z samym sobą. Introspekcja jest jednak pozorna. Zmiana, która wydaje się uzdrowieniem związku Agnes i Krzysztofa, okazuje się zakonserwowaniem dawnego układu. To kobieta poświęca w nim najwięcej, nawet jeśli nowa sytuacja przynosi chwilowe odwrócenie ról i ten, kto dotąd był na dole, nagle zyskuje przewagę, przynajmniej moralną. Ta dynamika jest złudna, a ujawnione uczucia i namiętności są nazbyt kruche w zetknięciu ze ślepą, egoistyczną siłą.

W filmie odnaleźć można studium tego, co w psychoterapii nazywa się potocznie „kochaniem za bardzo”: toksyczne uzależnienie, które – jak każda tego typu przypadłość – pociąga współuzależnienie, dialektyczne spięcie, a podział na winowajcę i ofiarę staje się względny.

Dla pierwszych 20 osób, które wyślą wiadomość na adres katarzyna.moskal@charaktery.com.pl, podając w niej swoje imię i nazwisko, mamy podwójne zaproszenie na przedpremierowy pokaz filmu, który odbędzie się 15 czerwca o godzinie 19:45 w warszawskim kinie Luna. Zwycięzcy muszą w kasie kina okazać dowód tożsamości. W temacie wiadomości należy wpisać słowo „film”.

ZOBACZ OFICJALNY ZWIASTUN FILMU

Wstecz

comments powered by Disqus