(red.) Wieści

Uwaga na kelnera

fot: Kues/shutterstock.com

To, czy w restauracji po daniu głównym zamówisz jeszcze deser lub drinka, może zależeć od kelnera, który obsługuje twój stolik. Przy czym decydujący jest nie jego dar przekonywania, lecz... jego waga – twierdzą badacze z Cornell University.

Przeanalizowali oni zamówienia z kilkuset restauracji i stwierdzili, że klienci obsługiwani przez grubszego kelnera częściej zamawiali deser i pili o 17 proc. więcej alkoholu, niż obsługiwani przez kelnera „wagi piórkowej”. – Idziemy do restauracji nie po to, by rozpocząć dietę, ale by rozkoszować się dobrym jedzeniem. Dlatego jesteśmy wtedy niezwykle podatni na wszelkie wskazówki dające przyzwolenie, by jeść i pić do woli – mówi Tim Doering, autor badań. –Dowcipny kelner ze sporą nadwagą może sprawić, że pomyślisz „A co mi tam!” i mniej się kontrolujesz.

Badacze stwierdzili również, że pulchni kelnerzy mają największy wpływ na najszczuplejszych klientów. Co sprawi, że im nie ulegniemy? – Jeszcze przed wejściem do restauracji warto ustalić, co chcemy zamówić. Jeśli przystawkę, to nie deser, jeśli zupę, to już bez przystawek – radzą badacze.

Wstecz

comments powered by Disqus