(red.) Wieści

Typologia maminsynków

grafika: Agnieszka Hawałej

Synowie we władzy matek rozwijają różne strategie, by przetrwać. Opisał je Wojciech Eichelberger w książce „Zdradzony przez ojca”.

Wieczne Dziecko to dorosły syn, który bardziej lub mniej świadomie postanawia: „zostaję z mamą”. Stracił wszelką nadzieję, że kiedyś stanie się mężczyzną, nie pociąga go to. Chce pozostać w bezpiecznym, dziecięcym świecie. Taki mężczyzna-chłopiec mówi podwyższonym głosem, chodzi drobnymi kroczkami, ma uniesione ramiona i nadwagę. Tkwi na etapie małego synka i w ten sposób buntuje się przeciw ukrytej matczynej nadziei, że kiedyś stanie się jej wymarzonym mężczyzną. A kiedy matka mówi: „Synku, już czas, żebyś się ożenił” albo „Zacznij zarabiać”, on stawia opór, ratując resztki swego poczucia godności. 

Don Juan dzięki zdobywaniu kobiet próbuje potwierdzić sobie swą niepewną męskość. Najczęściej taką strategię rozwijają synowie, którzy w dzieciństwie zostali emocjonalnie uwiedzeni przez matkę – nadmiernie kobiecą, a zarazem niedostępną. Matka szukała w relacji z nimi emocji, których brakowało jej w związku z partnerem. W efekcie synowie mają przeświadczenie, że nie zasługują na miłość kobiety. Rozkochując kolejne partnerki, chcą udowodnić, że jest inaczej.

Playboyem staje się chłopiec traktowany przez matkę jak przedmiot, którym mogła się chwalić. Teraz bierze rewanż na kobietach. Seks jest dla niego substytutem miłości. Pozwala być blisko, ale bez zobowiązań. „Tylko się nie zakochaj” – przestrzega partnerki. Paradoksalnie zakazuje sobie i swoim kobietom tego, czego najbardziej potrzebuje – emocjonalnego zaangażowania.

Uzurpator
to strategia syna Matki-Vendetty, która skierowała na syna swą złość po odejściu ojca. Mściła się na nim, bo był żywym wspomnieniem nieudanego związku. Zbierał baty za ojca matki i swojego. Upokarzała go i zawstydzała wobec innych. Niepewność co do własnej wartości skłania go teraz do szukania partnerki słabej, odczuwającej wdzięczność za to, że została wybrana. Kupuje sobie jej miłość i uznanie, wciąż niepewny, dlaczego go wybrała.

Inkwizytor
jak biblijny Adam twierdzi: „To wszystko przez nią”. Obwinia partnerkę za to, że jej pragnie i potrzebuje. Musi się więc przed nią bronić, nierzadko gardzi nią. Wybiera kobiety uległe, przepraszające, że żyją.

Macho
miał matkę, która dla syna była tyranem, a ojcu drżącymi rękami podawała obiad. Teraz chce odbić to sobie na własnej kobiecie. Toleruje kobiety, które mu ulegają, ale nie darzy ich szacunkiem, zaś nieuległymi pogardza. Mnich decyduje, że „zostaje sam”, tak naprawdę nie jest gotowy do wzięcia odpowiedzialności za związek. Unika kobiet, bo wciąż nie czuje się mężczyzną. Jeśli nawet stworzy rodzinę, to i tak będzie uciekać od niej do pracy, w góry, do knajpy. Mały chłopczyk w nim nie może znaleźć ukojenia w dorosłym świecie.

Wstecz

comments powered by Disqus