Anita Piotrowska/km Komunikaty

Syn Szawła - konkurs!

Dla wielbicieli dobrego kina mamy aż 50 podwójnych zaproszeń na film „Syn Szawła”, którego „Charaktery” są patronem. Zwycięzcy będą mogli uczestniczyć w dowolnym pokazie filmu w warszawskim kinie Muranów.

Nie było jeszcze ani w literaturze, ani w kinie obrazu, który pokazując obóz koncentracyjny, tak głęboko sterowałby percepcją widza. Węgierski film porównywany bywa do gry komputerowej, w której gracz wciela się w wybraną postać, wraz z nią wkracza w sam środek wykreowanego świata i walczy o przetrwanie w skrajnie nieprzyjaznych warunkach. Po tym jak 70 lat wcześniej Theodor Adorno uznał, że po Auschwitz pisanie wierszy jest barbarzyństwem, a mimo to „przemysł Holocaust” na dobre zadomowił się w kulturze, Nemes dokonuje rzeczy najprostszej i zarazem najtrudniejszej: filmowymi środkami wyrazu zmusza nas do uczestnictwa.

Historia Szawła, członka Sonderkommando, który w jednym z zagazowanych więźniów rozpoznaje swego syna i na przekór obozowym regułom próbuje pochować go zgodnie z żydowskim obrządkiem, wytrąca nas z wygodnej pozycji obserwatorów i komentatorów. W żadnym filmie obozowa codzienność nie była aż tak dotkliwa. Skrajna subiektywizacja percepcji, przejawiająca się zarówno w obrazie, jak i w dźwięku, nie daje widzowi chwili wytchnienia. Tym bardziej absurdalna może wydawać się cała gonitwa głównego bohatera, który w obliczu własnej śmierci znajduje czas i energię, by wykraść ciało chłopca, uchronić je przed sekcją zwłok i spaleniem, a następnie znaleźć w obozie rabina, który przeprowadzi rytuał grzebania. Nemes wrzuca widza pomiędzy tryby Zagłady i nie dba o jego dobre samopoczucie. Zapewne sądzi, że dopiero tak mocno sponiewierani jesteśmy w stanie docenić gest Szawła.

Największą jednak wartością filmu jest jego niedopowiedzenie, a tym samym pozostawienie nas z pewną tajemnicą. Czy za postępowaniem bohatera rzeczywiście stoi potrzeba ocalenia ludzkiej godności? A może tylko desperacja czy poczucie winy? I jakakolwiek byłaby odpowiedź, widz musi sformułować ją sam, na trzeźwo, bez emocjonalnego szantażu, który tak często towarzyszy filmom kręconym w cieniu krematoriów.

Do 50 pierwszych osób, które na adres katarzyna.moskal@charaktery.com.pl podadzą swoje imię i nazwisko oraz adres prześlemy zaproszenia na dowolny pokaz filmu w warszawskim kinie Muranów.  W temacie wiadomości należy wpisać słowo „film”. W seansie będzie można uczestniczyć w dniach 22 stycznia – 4 lutego, po uprzedniej rezerwacji.

ZOBACZ ZWIASTUN:

 

Wstecz

comments powered by Disqus