(red) Wieści

Światopogląd do przeróbki

Stymulując silnymi impulsami magnetycznymi mózg, można zmieniać ludzkie przekonania i światopogląd.

Próbę modyfikacji ludzkich przekonań za pomocą przezczaszkowej stymulacji magnetycznej (TMS), a więc bezpośredniej ingerencji w mózg, podjęli naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles pod kierownictwem Colina Holbrooka.

Zastosowana przez naukowców technika polega na emitowaniu impulsu magnetycznego do mózgu – impulsu na tyle silnego, by przejściowo zakłócić działanie neuronów w pewnym, ograniczonym jego obszarze. Autorzy skoncentrowali się na tylnej przyśrodkowej okolicy czołowej (oznaczanej skrótem pMFC), ponieważ dotychczasowe badania wskazują, że struktura ta jest zaangażowana w regulację reakcji na niezgodność pomiędzy oczekiwaniami a aktualną sytuacją czy, najogólniej mówiąc, stan konfliktu.

Autorzy wybrali dwie sfery, gdzie taka niezgodność może się pojawić – wiarę w Boga oraz nastawienie do imigrantów.

Po stymulacji TMS u uczestników wzbudzano myśli dotyczące spraw ostatecznych – zadawano im pytania dotyczące ich własnej śmierci. Następnie proszono badanych o przeczytanie krótkich wypowiedzi latynoskich imigrantów o USA (w tym jednej napisanej w bardzo krytycznym tonie).

W kolejnej części eksperymentu badacze oceniali reakcję uczestników: najpierw prosząc o ocenę autorów tekstów o USA, a potem o wypełnienie kwestionariusza o nazwie Skala Przekonań Nadprzyrodzonych. Kwestionariusz zawierał sformułowania typu „Istnieje wszechmocny, wszechwiedzący, kochający Bóg” lub „Niektórzy ludzie pójdą do nieba po śmierci”.

Przed badaniem uczestników podzielono na dwie grupy – w jednej stymulacja TMS była na tyle silna, by mogła zaburzyć działanie pMFC, natomiast w drugiej intensywność impulsu została obniżona na tyle, aby nie wywołać żadnych skutków w strukturze. 

Okazało się, że uczestnicy, którym zablokowano pMFC, oceniali autora antyamerykańskiego tekstu nieco korzystniej niż osoby z grupy kontrolnej. Podobnie nasilenie przekonań religijnych w grupie TMS było nieco bardziej umiarkowane niż w grupie kontrolnej.

Podsumowanie eksperymentu przez autorów może wywołać ciarki na plecach. Według nich „uzyskane wyniki pozwolą nam zidentyfikować czynniki psychiczne odpowiedzialne za zaangażowanie ideologiczne, a także czynniki sytuacyjne, które je wywołują, oraz wykryć jednostki najbardziej podatne na działanie tychże czynników”. 

Wyniki takie jak ten budzą obawy i trzeba mieć nadzieję, że kwestia modyfikacji przekonań za pomocą jakichkolwiek urządzeń zasilanych elektrycznością nie będzie przedstawiać się tak prosto, jak to się dzisiaj wydaje badaczom z Los Angeles.
Marek Binder

 

Wstecz

comments powered by Disqus