(ak) Wieści

Śpimy najdłużej w historii?

– Wbrew obiegowym opiniom, że dziś jesteśmy bardzo zajęci i śpimy nienaturalnie mało, z naszych analiz wynika, że wcale nie śpimy mniej niż nasi przodkowie – wyjaśnia  Jerome Siegel, badacz snu z Uniwersytetu Kalifornii. Aby dowiedzieć się jakie mogły być nawyki naszych przodków, Siegel i Gandhi Yetish z Uniwersytetu w Nowym Meksyku dotarli do trzech plemion – Hadza z Tanzanii, San z Namibii i Tsimane z Boliwii. Życie tych ludzi od setek lat niewiele się zmieniło więc badacze założyli, że wzorce snu, które tam zaobserwują, będą podobne do wzorców snu naszych przodków. Okazało się, że mimo odmiennych miejsc zamieszkania, historii i genów, wśród wszystkich trzech plemion zaobserwowano pewne zależności w kwestii snu. Wszyscy kładli się spać średnio trzy godziny po zachodzie słońca i wstawali przed wschodem – spali około 6.5 godzin.

Współcześni ludzie często czują się senni po południu i niektórzy naukowcy wysunęli wniosek, że widocznie jest to naturalna potrzeba organizmu, by zdrzemnąć się w ciągu dnia. Siegel i Yetish przeczą tej hipotezie – obserwowani członkowie plemion rzadko ucinali sobie drzemki w  ciągu dnia. Zaobserwowano również inną, bardzo ważną różnicę – zbieracze i myśliwi nie cierpią na bezsenność. Niecałe 3 proc. mówiło, że raz na około rok nie może zasnąć. W porównaniu do niemal 30 proc. współczesnych ludzi w samych Stanach Zjednoczonych mających trudności z zasypianiem, to bardzo niewiele. Członkowie plemienia San i Tsimane nie mieli nawet słowa opisującego taką przypadłość.  Co więcej, długość snu nie była u nich związana z długością dnia, ale temperaturą – w zimie spali godzinę dłużej niż w lecie. Właśnie w regulacji temperatury i przywróceniu innych naturalnych regulatorów snu, badacze upatrują nadziei na walkę z bezsennością.

oprac. marga na podst. scientific american.com
foto: wavebreakmedia/shutterstock.com

Wstecz

comments powered by Disqus