Tomasz Maruszewski Personalia

Jerome Bruner (1915-2016)

Kiedy po raz pierwszy przeczytałem o badaniach niedawnego zmarłego Jerome Brunera nad gotowością percepcyjną, pojawił się u mnie wyraz podziwu. Wreszcie znalazł się ktoś, kto spojrzał na proces spostrzegania w nowy sposób.

Bruner pokazał, że nasze spostrzeganie nie tylko biernym rejestrowaniem świata – tworzeniem jakiejś jego podobizny. Pisał „nie tylko widzimy, ale i patrzymy, nie tylko słuchamy ale i słyszymy”. Ten aktywny stosunek do świata sprawia, że nawet, kiedy widzimy pozornie te same rzeczy, to mają one inne wymiary. Zapewne niewiele osób pamięta jego badania przeprowadzone wspólnie z Leo Postmanem, w których pokazał, że dzieci z rodzin ubogich przeceniały wielkość papierowych krążków, które miały dobierać tak, by odpowiadały monetom o różnych nominałach. Monety o wyższych nominałach mają (zwykle) większą średnicę, a dzieciom z ubogich rodzin wydawały się jeszcze większe. Co ciekawe, analogiczny efekt nie występował, kiedy dzieci dobierały krążki do innych krążków. A więc to obiekt porównawczy – monety – stanowił źródło błędów w spostrzeganiu. Ten bardzo elegancki eksperyment stał się punktem wyjścia dla wielu innych badań, pozwalających zrozumieć interakcje między procesami poznawczymi i emocjonalnymi.

Bruner jako jeden z pierwszych rozumiał, że człowiek „jest jedyną istotą, która potrafi wyjść poza dostarczone informacje”. Ten zwrot zawarty w tytule jego książki, dowodzi, że proces poznawania ma charakter twórczy, co z jednej strony pozwala na uniknięcie ograniczeń wynikających z posiadanych danych, ale z drugiej czasami prowadzi nas na manowce. Warto jednak podjąć to ryzyko, by zyskać możliwość odkrycia czegoś zupełnie nowego. Bruner był także teoretykiem edukacji.

Jego głęboka wiedza na temat procesów poznawczych znalazła zastosowanie w analizie procesu kształcenia. Wydane po polsku książki„Proces kształcenia” „W poszukiwaniu teorii nauczania” czy „O poznawaniu są” znakomitymi świadectwami jego sposobu myślenia o edukacji. Bruner był zwolennikiem łączenia procesu kształcenia z rozwiązywaniem problemów: właśnie rozwiązywanie problemów i tworzenie struktur, pozwalających wyjaśnić różne zależności, stanowi istotę kształcenia. Zwracał uwagę, że programy nauczania powinny mieć charakter spiralny – te same informacje wbudowywane są w coraz to bogatsze struktury wiedzy, które wcześniej przyswoił sobie uczeń.

Dlatego był przeciwnikiem encyklopedyzmu, wykorzystywania testów i zapewne smutkiem napawałby go świat współczesny, w którym dowolne informacje znajdują się w zasięgu ręki (a właściwie w sieci), a nie są generowane w procesie rozwiązywania problemów.

Bruner w swoim życiu przeszedł znaczną ewolucję – swoją karierę naukową zaczynał jako psycholog społeczny, potem stał się jednym z pionierów psychologii poznawczej, choć niechętnie przyznawał się do wszczęcia „rewolucji poznawczej”. Później pasjonowała go psychologia myślenia i rozwiązywania problemów, a w końcowym okresie zaczął zajmować się psychologią kulturową. Dla Brunera – w przeciwieństwie do mechanistycznie nastawionych psychologów poznawczych – ważne były procesy intuicji i złożonych procesów poznawczych. A potrafił pięknie pisać: „Znamy dziś nowe wyjaśnienie dotyczące pochodzenia delikatnego szumu morza w muszli przyłożonej do ucha. Bierze się on częściowo z drgań i pulsu ręki rezonujących w zwojach muszli” i dalej nawiązuje do poezji Yeatsa. Jego ponad stuletnie życie wypełnione było nie tylko pracą, lecz także poszukiwaniem piękna, harmonii i sensu. Dzięki Niemu psychologia znacznie zmieniła swoje oblicze.

Wstecz

comments powered by Disqus