Wieści

Mózg szczęściarza?

Stephen Smith i jego współpracownicy z Uniwersytetu w Oxfordzie wykorzystali dane przechowywane w bazie inicjatywy Human Connectome Project, dotyczące aktywności mózgu w stanie spoczynkowym. Czym jest stan spoczynkowy? Rejestruje się aktywność mózgu, gdy uczestnik badania nic nie robi – przez 10 minut leży z zamkniętymi oczami lub wpatruje się w wyświetlany na ekranie krzyżyk. Celem tego jest próba odkrycia spontanicznych wzorców aktywności mózgu, gdy nie wykonuje on żadnego konkretnego zadania. Okazuje się, że ta procedura może powiedzieć nam bardzo interesujące rzeczy o mózgu. Dzięki użyciu zaawansowanych procedur analizy danych badacze są w stanie wykryć rozległe układy funkcjonalne, obejmujące więcej niż jedną okolicę mózgową. Gdyby porównać mózg do państwa, można by powiedzieć, że są to podstawowe instytucje państwowe. Takie podejście pozwala zrozumieć pracę mózgu niejako „od dołu”, gdy patrzymy na jego aktywność bez przyjmowania jakichkolwiek założeń.

Z kolei baza danych inicjatywy Human Connectome Project („Inicjatywa Ludzki Genom”) jest efektem projektu naukowego, który ma na celu wyjaśnienie, jak połączone są ze sobą struktury w ludzkim mózgu. Przebadano już setki osób – od każdej z nich za pomocą techniki rezonansu magnetycznego pobiera się dane strukturalne, dane właśnie z aktywności spoczynkowej mózgu, dane funkcjonalne zarejestrowane podczas wykonywania prostych zadań umysłowych, dane genetyczne oraz obszerne dane dotyczące takich zmiennych jak wiek, wykształcenie, status społeczny, nałogi itd.

Stephen Smith z Oxfordu oparł swe badanie właśnie na tych danych. Celem analizy była próba znalezienia powiązań pomiędzy wzorcami aktywności obserwowanymi u uczestników w czasie stanu spoczynkowego a cechami indywidualnymi osób – inteligencją, nałogami, a także ich statusem społeczno-ekonomicznym. Badaczom udało się znaleźć takie powiązania – i tutaj badanie robi się kontrowersyjne. Odkryto bowiem, że zróżnicowanie aktywności mózgu w stanie spoczynkowym można odnieść do tego, czy ktoś wiedzie szczęśliwe życie, czy też nie. Inaczej funkcjonują mózgi osób szczęśliwych – a więc o generalnie udanym życiu – a inaczej mózgi osób o niskim statusie społecznym, ulegających nałogom itd. W tej pierwszej grupie uaktywniła się tak zwana sieć stanu podstawowego (default mode network), natomiast w drugiej – struktury wchodzące w jej skład słabo się ze sobą komunikowały. Wzrost lub spadek aktywności tego układu obserwuje się podczas wykonywania zadań angażujących pamięć epizodyczną i semantyczną, wyobraźnię, zdolności konstrukcyjne, wymagających podejmowania decyzji i radzenia sobie z odroczeniem nagrody.

Czy to oznacza, że nasz mózg determinuje, czy będziemy szczęśliwi? Autorzy powstrzymują się przed tak daleko idącymi wnioskami, mówią jedynie o zaobserwowanej korelacji, która nie przesądza, co jest skutkiem, a co przyczyną. W komentarzu do badania znany bloger Neuroskeptic sugeruje, że może po prostu grupa dobrze zarabiających, szczęśliwych ludzi potrafiła się lepiej zrelaksować w skanerze i stąd wzięły się zaobserwowane wyniki... W takim rozumieniu uaktywnienie się sieci podstawowej wynikałoby z tego, że umysłów ludzi szczęśliwych nie zaprzątają zmartwienia, dzięki temu mogą bez problemu wrzucić „na luz” w czasie badania. 

Marek Binder

foto: Ollyy/shutterstock.com

Wstecz

comments powered by Disqus