Wieści

Kiedy śpimy

Niestety, nie dysponujemy kamerą do podglądu świadomości, więc nie możemy po prostu zajrzeć do głowy śpiącego, aby zobaczyć, co dzieje się w środku. Jednak dzięki nowym badaniom coraz lepiej rozumiemy sen i marzenia senne.

Intensywne ruchy gałek ocznych są – obok gwałtownego wzrostu aktywności kory mózgowej – jednym z charakterystycznych symptomów snu REM, czyli tej fazy, podczas której najczęściej doświadczamy marzeń sennych. Wciąż jednak nie wiemy, na czym polega związek pomiędzy ruchami gałek ocznych a tym, co dzieje się w naszej głowie. Czy marzenia senne „dzieją się” równolegle w stosunku do aktywności mózgu w fazie REM, a ruchy gałek ocznych są zewnętrznym objawem tego, jak np. oglądamy krajobraz z góry, śniąc, że latamy? A może marzenia senne powstają w mózgu dopiero wtedy, gdy się budzimy? Do tej pory brakowało niezbitych dowodów na rzecz jednej albo drugiej tezy. Z jednej strony mamy zespół neurologiczny „zaburzenie zachowania we śnie REM”, w którym z nieznanego powodu nie dochodzi do zablokowania mięśni w czasie snu i osoby odtwarzają swój sen, wykonując normalne ruchy. Z drugiej strony wiadomo, że u osób niewidomych od urodzenia także obserwuje się ruchy gałek ocznych w fazie REM, a same marzenia senne pojawiają się także w innych fazach snu i nie towarzyszą im ruchy gałek ocznych.

Eksperyment, którego wyniki opublikowano w sierpniowym wydaniu „Nature Communications”, dostarczył mocnych dowodów na rzecz pierwszej hipotezy. Został przeprowadzony przez Yuvala Nira z Tel Aviv University, Thomasa Andrillona z laboratorium UMR8554 w Paryżu, grupę badaczy z University of Wisconsin-Madison kierowaną przez Giulio Tononiego oraz neurochirurga Itzhaka Frieda z University of California w Los Angeles. W badaniu wzięło udział 9 pacjentów z epilepsją, którym przed zabiegiem neurochirurgicznym wszczepiono elektrody mierzące aktywność mózgu w obszarze przyśrodkowego płata skroniowego (MTL). Okolica ta uaktywnia się między innymi w sytuacjach, gdy widzimy nowe obrazy. Badacze chcieli sprawdzić, jak zachowuje się ta struktura w sytuacji, gdy nowe bodźce wzrokowe są pokazywane w stanie czuwania oraz podczas fazy REM, gdy poruszają się gałki oczne. Postawili hipotezę, że jeśli okolice MTL będą się zachowywać podobnie w obu sytuacjach, będzie to silny dowód, że ruchy gałek ocznych we śnie REM są rzeczywiście powiązane ze spostrzeganiem treści sennych.
Zgodnie z przewidywaniami naukowców, w trakcie czuwania obszary te prezentowały podwyższoną aktywność, gdy pacjenci obserwowali nowe obrazy. Podobny wzorzec aktywności okolic MTL obserwowano w czasie snu REM, tuż po zarejestrowaniu ruchów gałek ocznych u śpiącego pacjenta. Wyniki badania przemawiają za tym, że ruchy gałek ocznych nie są jedynie czynnością „uboczną” śpiącego mózgu, niemającą żadnego znaczenia, ale są ściśle powiązane z fabułą marzenia sennego.?

Oczyszczająca pozycja
Podczas snu w mózgu odbywa się wielkie sprzątanie – usuwane są niepotrzebne lub toksyczne substancje, powstające podczas aktywności tkanki nerwowej. Czy należy zatem spać w określonej pozycji?

Układ glimfatyczny, odkryty kilka lat temu przez zespół Maiken Nedergaard z University of Rochester, to wariant układu limfatycznego, który występuje tylko w ośrodkowym układzie nerwowym (przedrostek „gli-” pochodzi od komórek glejowych, które pełnią istotną rolę w jego działaniu). Niedawno inna grupa badaczy odkryła bezpośrednie połączenie pomiędzy układem limfatycznym mózgu a układem limfatycznym obejmującym resztę organizmu (zob. „Charaktery” 7/2015). Oprócz ochrony immunologicznej, układ glimfatyczny pełni jeszcze inną ważną funkcję w mózgu: usuwa „śmieci”, czyli niepotrzebne lub toksyczne substancje powstające podczas aktywności tkanki nerwowej.

Oczyszczanie zachodzi podczas snu. Jak się okazuje, na jego efektywność wpływa pozycja ciała przyjmowana podczas snu, przynajmniej w przypadku myszy. Wyniki eksperymentu zespół prof. Nedergaard opublikował w sierpniowym numerze czasopisma „The Journal of Neuroscience”. Zwierzęta spały w trzech pozycjach: na wznak, na boku i na grzbiecie. Efektywność pracy „zakładu oczyszczania mózgu” mierzono bardzo precyzyjnie, wykorzystując między innymi MRI oraz radioaktywne znaczniki. Najlepsza okazała się pozycja na boku (swoją drogą, jak zauważa autorka, bardzo rozpowszechniona w świecie zwierzęcym).
Jak jest u ludzi, jeszcze nie wiadomo, ale pospać na boku na pewno nie zaszkodzi, szczególnie gdy przed snem nawiedziły nas jakieś „nieczyste” myśli. Mówiąc jednak poważnie, to odkrycie może mieć znaczenie w kontekście choroby Alzheimera, bo układ glimfatyczny odpowiada również za usuwanie złogów beta-amyloidu z przestrzeni międzykomórkowej. Jej nadmierne nagromadzenie się w mózgu wiąże się z występowaniem tej choroby.

Marek Binder

foto: ruigsantos/shutterstock.com

Wstecz

comments powered by Disqus