Wieści

My kontra oni

- My swoi, dobrzy versus oni - obcy i źli. To wiecznie odradzający się podział między dowolnymi grupami przez całą historię ludzkości. Badania psychologów społecznych pokazują, że nawet gdy podzielimy ludzi na grupy sztucznie i przypadkowo, pod dowolnym pretekstem, np. preferowania określonego stylu malarstwa – już w takich warunkach tzw. „grup minimalnych” pojawiają się zjawiska deprecjonowania tej drugiej, „obcej” grupy, a nawet postrzegania jej członków jako odrobinę mniej ludzkich! Im więcej różnic międzygrupowych, tym deprecjonowanie i dehumanizowanie stają się silniejsze, prowadząc w skrajnych przypadkach do otwartej nienawiści i agresji.

Tożsamość społeczna, czyli poczucie przynależności do określonych grup społecznych, była od zarania dziejów kluczowa dla poczucia wartości jednostki. Czy era globalnej komunikacji internetowej zmienia to w jakiś zasadniczy sposób? Z pewnością nie, a co więcej, może nawet czasem nasilać międzygrupowe konflikty. Dociera do nas co prawda bardzo wiele informacji, ale w większości bardzo powierzchownych i trudnych do weryfikacji. Bardzo łatwo więc o „błąd konfirmacji”, czyli wyszukiwanie informacji potwierdzających nasze wstępne przekonania – tym bardziej, że jest to naturalna skłonność naszego umysłu.

Dochodzimy tu do kwestii naszego stosunku do uchodźców, przybywających do Europy z krajów arabskich. Różnice pomiędzy „my” i „oni” są w tym przypadku ogromne: religijne, kulturowe, a nawet w dość powszechnym odczuciu rasowe. Jeśli dodamy do tego funkcjonujące od wielu lat w zachodnich mediach skojarzenia „Arab-muzułmanin-terrorysta” nietrudno zrozumieć, że napływ uchodźców musi wzbudzać u wielu Europejczyków lęk i poczucie zagrożenia. Te uczucia nie sprzyjają racjonalnej analizie informacji. Moim zdaniem fakt, że mimo wszystko tylu spośród nas chce pomagać, wykazując się nadzwyczajną otwartością, jest wielce budujący. Jeśli chcemy, by zrozumienie i empatia wobec uchodźców były bardziej powszechne wśród zwykłych obywateli Europy, musimy dążyć do przekazywania jak najbardziej rzetelnej informacji o losach i motywach konkretnych ludzi, którzy usiłują dostać się na nasz kontynent, unikając przy tym uogólnień, które aktywizują w naszych umysłach przeciwstawienie „my” kontra „oni”…

Dr Marek Drogosz, psycholog, zajmuje się poznawczą psychologią społeczną, m.in. problematyką stereotypów i narracji, a także komputerowym modelowaniem funkcjonowania systemów neuronowych. Jest adiunktem w Uniwersytecie SWPS.

grafika: GrAl/shutterstock.com

Wstecz

comments powered by Disqus