Wieści

Sukces w polityce

Badania dr Casey Klofstad, politologa z University of Miami wykazały, że politycy o niskich głosach częściej zdobywają szersze poparcie w wyborach. Niski ton głosu kojarzy się nam bowiem z siłą, kompetencją i uczciwością. To samo tyczy się kobiet – kandydatek. -  Wydawałoby się, że w czasach przodków opłacało się mieć dosłownie silnego przywódcę, a dziś liczy się wiedza i pomysły. A jednak badania pokazują, że połączenie barytonu i postawnej sylwetki to nadal zalety w świecie polityki – mówi Casey Klofstad. - Kobiety i mężczyźni mówiący niskimi tonami mają zazwyczaj wyższy poziom testosteronu, są fizycznie silniejsi i agresywniejsi. Tylko jaki związek ma fizyczna siła z byciem dobrym przywódcą w dzisiejszych czasach? - zastanawia się badacz.
 
Klofstad oraz Rindy Anderson i Steve Nowicki z Duke University uznali, że być może niskie głosy kojarzą się z osobami dojrzałymi i tym samym mądrzejszymi, bardziej doświadczonymi. Aby to sprawdzić najpierw przeprowadzili ankietę. Spośród kandydatów w wieku od lat 30 do 70 największym poparciem cieszyli się czterdziesto- i pięćdziesięciolatkowie. – Internauci wybierali w ankietach polityków niezbyt młodych i nie za starych. Wiek 40-50 lat to również okres, w którym głos najbardziej się obniża – twierdzi autor.

W drugim eksperymencie kilkaset osób słuchało nagrań dwóch osób mówiących: „Zachęcam do głosowania na mnie w listopadzie”. W rzeczywistości oba nagrania pochodziły od jednej osoby, ale jej głos został komputerowo zmieniono - by był bardziej basowy. Po wysłuchaniu obu „polityków” ochotnicy odpowiadali na pytanie który głos ich zdaniem należał do osoby silniejszej, bardziej kompetentnej i starszej  na kogo zagłosowaliby w listopadzie. Kandydat o niższym głosie zdobył większość głosów internautów, choć wbrew przewidywaniom badaczy bardziej niż wiek kandydata liczyły się siła i kompetencje.

Na koniec badacze pokusili się o sprawdzenie tej zależności w rzeczywistości. Okazało się, że z ich rachób wynika, że w wyborach z 2012 roku do Kongresu w USA częściej zwyciężyli kandydaci o niższych głosach. – Myślimy o sobie jako o racjonalnych istotach podejmujących przemyślane decyzje, ale jak widać nie zawsze tak jest – mówi Klofstad.

Oprac. (marga) na podst. Futurity.org


Wstecz

comments powered by Disqus