Wieści

Nadpobudliwi w pisaniu recept?

ADHD, czyli nadpobudliwość psychoruchowa (szacuje się, że w USA na ADHD cierpi około 7 proc. dzieci w wieku 3–17 lat), jest zaburzeniem rozwojowym, mającym charakterystyczne objawy i wymagającym odpowiedniego traktowania. Z różnych definicji ADHD można wyprowadzić również pewne wnioski dotyczącego tego, czym ono nie jest:

- ADHD nie jest chorobą w potocznym rozumieniu tego słowa, tzn. nie ma jednego sprawdzonego lekarstwa, które mogłoby spowodować, że stan zdrowia dziecka wróci do normy;
- ADHD nie jest opóźnieniem rozwojowym ani upośledzeniem umysłowym – dzieci nadpobudliwe psychoruchowo mają niekiedy bardzo wysokie możliwości intelektualne, których z powodu braku odpowiednich warunków nie mogą wykorzystać; ich zachowanie sprawia wtedy wrażenie niedojrzałego;
- ADHD nie jest spowodowane niewłaściwym wychowaniem czy patologią rodzinną.

Obecnie stosuje się dwa sposoby leczenia, o to który jest lepszy trwa spór - pierwszy to terapia behawioralna (to np. programy z udziałem rodziców, interwencje pedagogiczne oraz obozy terapeutyczne) i leczenie farmakologiczne. Psychologowie są podzieleni, która z nich jest skuteczniejsza i bardziej odpowiednia dla dziecka.

Leczenie farmakologiczne
– W profesjonalnych publikacjach i wytycznych formułowanych dla psychiatrów (i rzadziej pediatrów) podkreśla się fundamentalne znaczenie farmakoterapii w leczeniu ADHD u dzieci – wyjaśnia dr Gregory A. Fabiano, psycholog edukacji i doradztwa edukacyjnego ze State University of New York w Buffalo.

Wiarę w moc leków umocniły wyniki badań przeprowadzonych pod koniec lat dziewięćdziesiątych przez Multimodal Treatment of ADHD (MTA) Cooperative Group. Porównano w nich skuteczność farmakoterapii, terapii behawioralnej, połączenia tych dwóch podejść oraz standardowej opieki w poradni. W 1999 roku na łamach prestiżowego „Archives of General Psychiatry” opublikowano wyniki tych analiz: jasno wskazywały, że leki są najskuteczniejsze. – Powszechnie uznano rezultaty tych badań i zgodnie z nimi zaczęto prowadzić terapię – wyjaśnia dr Fabiano.

Jednak przez ostatnie kilkanaście lat, jakie upłynęły od przełomowego badania MTA, naukowcy wciąż badali stan zdrowia wielu jego uczestników. – Odkryto, że różnica między rezultatami terapii, potwierdzająca większą skuteczność leków, jest znacząca tylko bezpośrednio po terapii, a wraz z upływem czasu stopniowo zanika – relacjonuje dr Fabiano. Na potwierdzenie swoich słów przywołuje wyniki badania pacjentów MTA z 2007 roku. Farmakoterapia oraz jej połączenie z terapią behawioralną były skuteczniejsze jeszcze przez dwa lata po ukończeniu terapii. W badaniach przeprowadzonych w kolejnym roku różnice między grupami korzystającymi z różnych form leczenia praktycznie zanikały. Ale i niefarmakologiczne próby leczenia ADHD mają przeciwników. Niektóre środowiska medyczne postrzegają je wręcz jako kontrowersyjne.

Terapia behawioralna
– Lekarstwa, które nie zostały poddane odpowiednim testom, mogą powodować skutki uboczne w postaci problemów ze snem, letargu czy drażliwości. Co więcej, nie wiemy, jak te leki wpływają na rozwijający się umysł dziecka – mówi dr Susanna Visser, epidemiolog z U.S. Centers for Disease Control and Prevention. Psychologowie niepokoją się tym, że dzieciom, których nie poddano rzetelnej diagnozie, podaje się leki psychotropowe i przeciwpsychotyczne (te ostatnie mogą wywoływać wzrost wagi, wzrost poziomu cholesterolu, cukrzycę czy choroby układu krążenia). 

Wielu psychologów poszukuje tam technik behawioralnych, które mogliby stosować na co dzień rodzice czy nauczyciele, by pomóc dziecku skoncentrować się i lepiej kontrolować swoje zachowanie. Naukowcy prowadzą również badania, które pokazują, że korzystne dla osiągania dobrych rezultatów jest uprawianie sportu i odpowiednia ilość snu.

Dr Fabiano wraz ze współpracownikami dokonał przeglądu 174 badań i zaobserwował, że terapie behawioralne są bardzo skuteczne w leczeniu ADHD. Podzielił je na trzy główne kategorie: programy z udziałem rodziców, interwencje pedagogiczne oraz obozy terapeutyczne. – To nie fajerwerki naukowe. Najtrudniej jest sprawić, by te programy trwały – przyznaje dr Fabiano.

– Kluczem do sukcesu jest jak najwcześniej podjęta terapia – stwierdza stanowczo psycholog prof. George J. DuPaul z Lehigh University, współautor książki Young Children with ADHD (Małe dzieci z ADHD). Według wytycznych Amerykańskiej Akademii Pediatrii, terapia behawioralna powinna być proponowana jako podstawowa metoda leczenia najmłodszych z ADHD. – Kiedy te dzieci rozpoczynają naukę w przedszkolu lub w szkole podstawowej, okazuje się, że już „na wejściu” mają zaległości w nauce i problemy z zachowaniem, których nie potrafią nadrobić – wyjaśnia prof. DuPaul. – Właśnie wczesne interwencje, adresowane do dzieci w wieku przedszkolnym, pozwalają na zmniejszenie tego opóźnienia. Dlatego dziecku należy jak najwcześniej zapewnić wsparcie.

W jaki sposób stosować terapię behawioralną? 
Prof. DuPaul podpowiada, że rodzice mogą uczyć dzieci podstawowych umiejętności związanych z czytaniem i liczeniem, by dać im konieczne na starcie „fory”. Psychologowie mogą wraz z rodziną dotrzeć do prawdziwych przyczyn problematycznych zachowań dzieci z ADHD i nauczyć rodziców, jak sobie z nimi radzić. Wyobraźmy sobie, że mówimy dziecku, żeby odłożyło zabawki i przyszło zjeść obiad. Może ono zignorować polecenie, ponieważ bardzo chce się dalej bawić. Rodzice powinni przekierować wtedy zachowanie, pokazując dziecku, jak wyrazić swoje potrzeby, uprzedzić je o nadchodzących zmianach oraz przypomnieć o konsekwencjach nieposłuszeństwa. Te techniki można również stosować z powodzeniem w przypadku dzieci, u których nie występuje ADHD. – Warto, by tych sposobów nauczyły się wszystkie osoby w otoczeniu dziecka i w szkole – zauważa prof. DuPaul. I tak nauczycielka po przeczytaniu bajki może pochwalić dzieci, które słuchały jej uważnie i nie rozmawiały. Kiedy rozgadane dziecko usłyszy pochwałę i zamilknie, nauczycielka może „zmienić front” i docenić jego starania.

Sensacyjnie o ADHD
W popularnych mediach pojawiają się artykuły stawiające ADHD pod znakiem zapytania. Czy mają naukowe uzasadnienie?
W publikacjach można było przeczytać, że psychiatra Leon Eisenberg tuż przed śmiercią miał na łamach „Der Spiegel” zakwestionować istnienie ADHD. Tymczasem artykuł pt. „Schwermut ohne Scham”, do którego odsyłają ich autorzy, porusza problematykę współczesnego podejścia do chorób i zaburzeń psychicznych – zaś do ADHD odnosi się w znikomym stopniu. Eisenberg wyraża w nim jedynie niepokój dotyczący zbyt częstego stosowania leczenia farmakologicznego w ADHD oraz koncentracji na czynnikach genetycznych, przy ignorowaniu środowiskowych.
O komentarz dotyczący diagnozy i terapii ADHD poprosiliśmy Annę Orylską, psychologa dziecięcego: – Istnieje problem poprawnego diagnozowania ADHD, związany z trudnością procesu diagnostycznego. Szczególnie u dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym jest on obarczony ryzykiem popełnienia błędu. Natomiast jeżeli chodzi o rodzaje stosowanej terapii ADHD, w Polsce najbardziej rozpowszechnioną formą leczenia tego zaburzenia jest terapia behawioralna z elementami poznawczymi oraz psychoedukacja. Dopiero przy zaburzeniach współwystępujących oraz wysokim nasileniu objawów ADHD stosowana jest dodatkowo terapia farmakologiczna, jednak w skali zdecydowanie mniejszej niż w USA.  

oprac. na podstawie „Nadpobudliwi w pisaniu recept?” (Charaktery 8/2013) oraz „Oswajanie ADHD” (Psychologia w Szkole 3/2012)
foto: Suzanne Tucker/shutterstock.com

--------------
Trzy podtypy ADHD
Na podstawie klasyfikacji zaburzeń psychicznych DSM-IV można wyróżnić trzy podtypy ADHD. Pierwszy to podtyp z przewagą zaburzeń koncentracji uwagi – częściej występuje u dziewczynek. Dziecko ma problemy ze skoncentrowaniem się na tym, co się do niego mówi, często ucieka myślami od głównego wątku rozmowy, bardzo łatwo się rozprasza. Zaburzenia koncentracji powodują, że pracuje ono poniżej swoich możliwości. Ponieważ dzieci cierpiące na ten rodzaj ADHD z reguły nie sprawiają problemów wychowawczych, nie otrzymują one właściwej pomocy i wsparcia, a przez otoczenie są postrzegane jako mniej zdolne. Cechą drugiego podtypu jest przewaga nadpobudliwości psychoruchowej – dziecko bez przerwy jest w ruchu, wykonuje kilka czynności jednocześnie, ma trudności z usiedzeniem w jednym miejscu. Trzeci to najczęściej spotykany podtyp mieszany – występują w nim wszystkie objawy nadpobudliwości, tj. słaba kontrola impulsów, nasilony niepokój ruchowy oraz zaburzenia koncentracji uwagi.



Wstecz

comments powered by Disqus