Wieści

Horror w głowie

Psycholodzy twierdzą, że w pamięci na dłużej pozostają nam filmy grozy. Według dr Matta Bezdeka z Georgia Institute of Technology tę lepszą pamięć zawdzięczamy momentom napięcia, kiedy wiemy, że bohater filmu niepotrzebnie wchodzi na ciemny strych w opuszczonym domu, muzyka jest coraz intensywniejsza, a nam z ust bezwiednie wyrywa się „nie idź tam!”.  Zdarzyło ci się w takim momencie wyjść do kuchni po herbatę? Na pewno nie. Ignorujemy wtedy otoczenie i skupiamy całą uwagę na filmie.

Dr Bezdek zaprosił ochotników do obejrzenia klasyki suspensu – filmów Alfreda Hitchocka. W trakcie oglądania za pomocą MRI obserwowano aktywność w mózgach badanych. W momentach mrożących krew w żyłach badani byli skupieni na filmie mimo, że wokół ekranu porozstawiano migoczące światła (jako dystraktory).  Kiedy napięcie rosło ich wzrok był skupiony na ekranie, ale w spokojniejszych momentach filmu wodzili wzrokiem po migoczących światłach.  Zdaniem autora oglądanie filmu może zapewnić takie emocje, jak faktyczne bycie w danej sytuacji.  Ale filmy to nie jedyna forma „przenoszenia się” w inną rzeczywistość.  Badania neuronaukowców pokazują, że czytanie książek wywołuje zmiany neuronalne związane z doznaniami fizycznymi sprawiając, że czytelnik może poczuć się jak bohater książki.

(marga)
foto: BlueSkyImage/shutterstock.com


Wstecz

comments powered by Disqus