Wieści

Nie przynoś pracy do domu

To jasne: chcemy być na bieżąco z trudnościami i sukcesami drugiej połówki, chcemy być jej jak najbardziej pomocni ale... Wszyscy chyba wiemy, jak ciągłe wysłuchiwanie narzekań na pracę zatruwa atmosferę w domu. Negatywne emocje z pracy sprawiają, że domownicy nie są w stanie się zrelaksować, co jeszcze bardziej pogarsza pierwotny problem. - Narzekanie staje się sporym problemem gdy trwa za długo – mówi Patricia Pitta, psycholog kliniczna z Nowego Jorku. – Osoba przeżywająca stres w pracy chce się najczęściej po prostu się wygadać. I zanim się obejrzysz nagle jest godzina 22. A w uszach mamy pełno negatywnych historii - opisuje Patricia Pitta.

Niestety, zły humor jest zaraźliwy.
Marie Osbrone, blogerka z San Diego,  przyznaje, że kiedy jej mąż Nathan przychodził bardzo często sfrustrowany z pracy, stawała się zgryźliwa i miała ochotę prychnąć ”rzuć tę robotę i przestań ględzić”. Musiała bardzo się pilnować by być empatyczną, wspierającą dla męża. Szybko znalazł nową, lepszą pracę.

Małżonkowie często lubią też wchodzić w rolę ekspertów i radzić osobie w tarapatach. Kathy Murray, finansistka, zawsze, gdy jej mąż narzekał na swoją pracę, dawała mu dobre rady. To wcale nie pomagało. Mąż czuł się niezrozumiany. – Chciałem wrócić do domu i mieć cheerlederkę, która mnie motywuje, a miałem coacha, który mnie przygnębiał – mówi pan Murray. W poszukiwaniu świętego spokoju zaczął coraz więcej czasu spędzać w zaadaptowanym na pokój garażu. – Często pojawia się pokusa, by wkroczyć i naprawić sytuację po swojemu, ale nie tego oczekuje twój partner – mówi Laura Doyle, autorka książki „The Surrendered Wife” dzięki której Kathy Murray zmieniła podejście do męża. Wysłuchanie, powiedzenie „słyszę, co do mnie mówisz”  często wystarcza, by druga osoba poczuła się silniejsza i zaczęła poszukiwania wyjścia z patowej sytuacji – mówi Doyle.

Jak radzić sobie ze stresem w pracy, by nie zatruwać rodzinnej atmosfery? - Po pracy dobrze zrobić sobie chwilę przerwy – iść na krótkie zakupy czy chociaż przebrać się po przyjściu do domu – zanim zaczniesz rozmowę o swoich niepowodzeniach – uważa Kathy Dawson, coach par.

Dawson radzi również, by uczyć się opisywać, o co naprawdę chodzi w kilku słowach, bez rozwlekania się, a emocje związane ze stresem rozładowywać na przykład w sporcie. Psycholodzy zalecają, by maksymalnie ograniczyć czas na narzekania i żale - nie powinny trwać 5-10 minut, a jeśli sprawa wymaga naprawdę porządnego wygadania się - nie dłużej niż 30. Dzięki temu osoba przeżywająca stres ma okazję się wyżalić, a osoba, która musi tego słuchać wie, że nie będzie to trwało w nieskończoność.

foto: shutterstock.com / auremar
Oprac. (marga) wsj.com http://www.wsj.com/articles/bad-day-honey-dont-bring-it-home-1436903459

Jak się zbliżyć do najbliższych? Co robić by żyjąc razem nie żyć osobno? Jak autentycznie słuchać i co zrobić by zostać wysłuchanym? Czytaj o tym w artykule  Marty Wołowskiej-Ciaś w sierpniowym numerze „Charakterów”.



„Charaktery” dostępne są aż w pięciu różnych formatach cyfrowych: 

PDF, ePUB, mobi i edycje przeznaczone na iPady, iPhony oraz urządzenia z systemem Android.

    

Wstecz

comments powered by Disqus