Wieści

Czy seks i przemoc pomagają reklamom?

Wielu marketingowców jest wyznawcami tezy, że nic tak dobrze nie sprzedaje produktu jak seks lub przemoc. Wyniki ostatnich badań wskazują jednak na coś zupełnie przeciwnego: reklamy zawierające elementy seksualne lub sceny sugerujące przemoc mogą mieć odwrotny od założonego skutek i zamiast zachęcać do zakupu produktu - zniechęcą do niego.

- Nie znaleźliśmy niemal żadnych dowodów na skuteczność seksu i przemocy w reklamach. Wręcz przeciwnie, okazało się, że reklamy z zawartością seksu lub przemocy osiągały gorsze rezultaty niż te, które były pozbawione takich treści - mówi Brad J. Bushman. Profesor wraz ze swoimi współpracownikami przeprowadził analizę 53 badań, w których udział wzięło w sumie prawie 8 i pół tysiąca osób. Jej celem było określenie wpływu, jaki wywiera zawartość seksu i przemocy na skuteczność reklam. Miarą tej skuteczności było to, czy badani pamiętali markę, jakie mieli do niej nastawienie i czy chcieli zakupić dany produkt. Badania obejmowały reklamy emitowane w różnych nośnikach: od filmów kinowych, poprzez telewizję, aż po gry komputerowe i druk.

Naukowcy odkryli, że przemoc wywiera największy wpływ na skuteczność reklamy. Jest to jednak wpływ negatywny. Okazało się, że marki, które otaczały się treściami pełnymi przemocy były zapamiętywane rzadziej, oceniane gorzej, a produkty pod szyldami takich marek sprzedawały się gorzej. Treści z elementami seksu miały mniejszy wpływ na skuteczność reklam jednakże również był to wpływ negatywny.

Czy to oznacza, że nie pociąga nas seks i przemoc? Wręcz przeciwnie – odpowiada dr Robert B. Lull, współautor badań. Tłumaczy: - Ludzi przyciąga seks i przemoc od początku powstania naszego gatunku. Wyczulenie na oznaki przemocy chroniły naszych przodków przed śmiercią zadaną przez wrogów lub drapieżniki. Z kolei wzmożona uwaga na sygnały seksualne zwiększała ich szansę na reprodukcję. Jednakże to właśnie wzmożona wrażliwość na oba typy sygnałów może sprawiać, że są one niezbyt skuteczne w reklamach. Dlaczego? Ludzie tak bardzo skupiają się na treściach seksualnych i przemocowych, że pomijają reklamowany produkt. W rezultacie zapamiętywanie marki, nastawienie do niej i intencje zakupu zmniejszają się.

Bushman konkluduje: - Seks i przemoc nie sprzedają.
Co więcej mogą one przeszkadzać w reklamie. Dlatego też reklamodawcy powinni dwa razy pomyśleć zanim zechcą oprzeć swoją strategię marketingową na treściach, które zawierają w sobie te dwie potężne siły.

oprac fb na podstawie http://www.apa.org/news/press/releases/2015/07/sex-violence.aspx
foto: shutterstock.com /

Wstecz

comments powered by Disqus