Wieści

Kłótnia na zdrowie

Konflikt i konieczność rozwiązywania sytuacji spornych jest naturalną częścią życia.. Dlatego warto spojrzeć na nie jak na coś pozytywnego – szansę rozwoju, pomoc w osiągnięciu marzeń i realizowaniu potrzeb.

Jak zatem kłócić się w sposób bezpieczny i konstruktywny? Jedną z ważnych zasad pomocnych w przezwyciężaniu konfliktów jest rozumienie i akceptowanie uczucia złości, które się w nas pojawia. Ludzie często blokują złość, uważając ją za uczucie zakazane, mroczne i niebezpieczne. Złość kojarzy im się ze złem, więc widzą w niej uczucie negatywne, godne potępienia. Nic bardziej mylnego. Złość jest naturalnym uczuciem, które pojawia się, gdy ktoś przekracza pewne uznane granice (również nasze granice) i robi coś, czego nie chcemy. Złość jest ważną informacją, że jakaś nasza potrzeba nie jest zaspokajana, że za czymś tęsknimy, czegoś prag­niemy. To uczucie daje nam moc i energię, aby przybliżyć się do spełnienia swoich pragnień, aby zawalczyć o siebie. Bez złości trudno byłoby nam to osiągnąć. Pozostałby tylko smutek i niemoc, poczucie bezradności i tęsknoty za niespełnionym pragnieniem. Dlatego, gdy pojawia się złość, warto się w nią wsłuchać, zastanowić się, co chce nam powiedzieć. Gdy ją przeżywamy świadomie, przygotowuje nas do działania i daje siłę.

Cenne, bo różne

By skutecznie rozwiązywać sporne kwestie, warto uświadomić sobie, że jako ludzie możemy różnić się między sobą, mieć odmienne opinie, poglądy, gusta, preferencje, różne systemy wartości. Co innego nam się podoba, smakuje, lubimy spędzać czas w odmienny sposób. Żona woli obejrzeć francuski film na Dwójce, a mąż ma ochotę na mecz lub program publicystyczny na Jedynce. Ance podoba się najnowsza książka znanej aktorki, a przyjaciółka Anki nie ceni tej autobiografii... Może pojawić się pokusa uznania, że druga strona nie ma racji i automatyczna chęć udowodnienia, że racja leży po naszej stronie. To pułapka, bo często nie ma jednej słusznej odpowiedzi, obiektywnej racji, do której musimy się wspólnie zbliżyć. Gdy otwieramy się na różnice i odmienną perspektywę, poszerzamy własne pole widzenia, uczymy się nowych wartości, innych punktów widzenia, stajemy się bardziej wyrozumiali, tolerancyjni i otwarci na rozwój osobisty, na nowe źródła informacji. Przekonujemy się, że odmienne opinie mogą być wartościowe i wiarygodne. Wymieniając je, dowiadujemy czegoś więcej o sobie nawzajem i lepiej rozumiemy, w czym tkwi źródło sprzeczności naszych opinii czy poglądów. Nie trzeba krytykować i umniejszać kogoś, aby udowodnić mu, że nie ma racji i przekonać go do naszych. Pozostając przy swoim zdaniu, możemy rozmawiać i wyrażać odmienne opinie.

Zamiast awantury
Gdy czujesz, że znalazłeś się w sytuacji, która ci nie odpowiada, staraj się reagować możliwie szybko. Poczucie irytacji, podenerwowania i dyskomfortu wskazuje, że najprawdopodobniej doszło do konfliktu, który trzeba rozwiązać. Im szybciej wyrazisz swoje odczucia, tym większe prawdopodobieństwo, że uda ci się zachować spokój, że frustracja nie przekroczy bezpiecznego poziomu i nie zmieni się w niekontrolowany wybuch złości. Nie zgadzaj się na rzeczy, na które nie masz ochoty, odmawiaj grzecznie, ale stanowczo. Nie tłumacz się, nie uzasadniaj swojej odmowy i nie przepraszaj za nią. Masz prawo zachować się w zgodzie ze sobą, a mnożenie argumentów będzie zachętą do ich zbijania przez drugą stronę. Gdy chcesz przekazać rozmówcy, co ci przeszkadza w jego zachowaniu, staraj się unikać ocen i krytyki, ponieważ poczuje się wówczas zaatakowany i wywoła to w nim naturalną chęć obrony. Skup się na swoich uczuciach, towarzyszących zachowaniu rozmówcy.

Dziecko patrzy
„My się nigdy nie kłócimy przy dzieciach, bo wiemy, jakie to dla nich stresujące”, deklarują niektórzy rodzice. Oczywiście – dzieci czują się bezpiecznie, gdy widzą rodziców zadowolonych, okazujących sobie ciepło i czułość. Jednak gdy w związku dochodzi do sytuacji konfliktowej, nie warto unikać konfrontacji ze względu na dobro dziecka. Dziecko i tak będzie czuło napiętą atmosferę i wzajemną niechęć rodziców. Lepiej jasno i otwarcie poruszać kwestie sporne i starać się je rozwiązać, pokazując dziecku, że konflikty są naturalne, dotykają każdego człowieka i pojawiają się w każdym związku. Dziecko uczy się wtedy przeżywać swoje uczucia, także smutek czy złość, dowiaduje się, jak o nich mówić i okazywać je, nie narażając się na odrzucenie. Dzięki otwartemu i bezpiecznemu rozwiązywaniu konfliktów przez dorosłych dziecko dowiaduje się, że wspólnie można szukać wyjścia z sytuacji trudnych i jeśli nawet dwie bliskie osoby okazują sobie złość, to nie znaczy, że przestają się kochać i nie mogą się porozumieć.

Trzeba natomiast unikać zachowań agresywnych i raniących słów, bo te wzbudzają w dziecku lęk i poczucie winy („pewnie to przeze mnie rodzice się złoszczą”). Nawet gdy nerwy nas poniosły, można się wycofać, przeprosić za atak czy zranienie. Płynący z tego komunikat: nawet gdy popełniamy błąd, możemy się do tego przyznać i przeprosić – jest dla dziecka bardzo ważny.

Niedopuszczalne są: agresja, krzyk i wzajemne oskarżanie się przy dzieciach. Warto natomiast wytłumaczyć im, co dzieje się w rodzinie, wyjaśnić źródła sytuacji konfliktowej. Rodzice powinni powiedzieć dzieciom, że się posprzeczali, ale one nie są temu winne, że oboje bardzo kochają córkę/syna. A w końcu, że doszli do porozumienia i wszystko jest w porządku.

Oprac. na podst. tekstu Adriany Klos „Kłótnia na zdrowie”, Charaktery 11/2012. Autorka jest psychologiem i psychoterapeutą.
foto: Iakov Filimonov/shutterstock.com


Wstecz

comments powered by Disqus