Wieści

Okazywanie miłości

Rodzice zapewniają regularnie, że kochają swoje – nie zawsze niestety przekonane o tym – dzieci. Także w rozmowie z obcymi zdarza nam się chętnie opowiadać, jak bardzo kochamy naszych bliskich. Czasem mówimy o miłości wprost. Zapewniamy kogoś, że go kochamy, aby wiedział to, co my wiemy – ot, na zasadzie poinformowania, czy też może przypomnienia. Trudniej jest, kiedy rzeczywiście doznajemy uczucia miłości. Wtedy często sytuacja nie sprzyja, by cokolwiek mówić. Albo nie jesteśmy sami, albo się wstydzimy, bo nikt nas nie nauczył, jak wyrażać takie uczucia.

Są jednak wśród nas śmiałkowie i ryzykanci, którzy stają naprzeciw ukochanej osoby, gdy wzbierają w nich uczucia, i próbują je wyrazić bez względu na okoliczności. Jeśli owa ukochana osoba spieszy się właśnie do pracy, gotuje obiad lub skupiona jest na innych zajęciach, to z pewnością nie odpowie tym samym. W efekcie będzie co najmniej przykro.
Miłość jest najdelikatniejszym z uczuć. Kontakt wypełniony miłością to specyficzny i niezwykły rodzaj spotkania dwojga ludzi. Jest doświadczeniem wspólnego wyrażania bardzo głębokich stanów wewnętrznych. W istocie swojej jest duchowym przeżyciem osobistym. Aby doświadczyć takiego kontaktu, czyli czuć i jednocześnie okazywać miłość, która na dodatek zostanie przyjęta i odwzajemniona, muszą być spełnione pewne warunki.

1. Obecność
Być obecnym, to znaczy być tu i teraz, mieć czas na istnienie bez zadań, bez pospieszania świata, trwać w jego naturalnym rytmie. Być obecnym, znaczy być gotowym do doznawania i doświadczania. Być tu i teraz we dwoje, w naszym świecie pełnym gonitwy, obowiązków, celów i zadań – to bardzo ekskluzywne doświadczenie. O to trzeba zadbać. Ten czas trzeba naprawdę mieć.
Intuicyjnie bardzo potrzebujemy bliskiego i głębokiego kontaktu. Kobiety chcą kolacji przy świecach (zamiast telewizji), mężczyźni chcą zostać z partnerką w domu (zamiast iść na towarzyskie spotkanie). Być tu i teraz, nie mając nic do roboty, jest trudne.

2. Otwartość
Być tu i teraz to znaczy mieć otwarte serce i otwarte oczy. To nie jest przenośnia poetycka. Otwartość jest stanem odczuwalnym. Obszarem w ciele, z którego płyną informacje na ten temat, są okolice mostka i splotu słonecznego. Odczucie zimna, ciężaru, kamienia czy kłody mówi o naszym zamknięciu, poczuciu zagrożenia, barierze nieufności, niepokoju w danej sytuacji. Odczucie „otwartego serca” – ciepła, rozluźnienia, miękkości w okolicach mostka, oddychania pełną piersią – sugeruje naszą gotowość do przyjmowania i wyrażania. Podczas codziennych zajęć bodźce dopływające do nas z tego rejonu mogą być nieczytelne. Nie jesteśmy wówczas świadomi poziomu własnej otwartości wobec świata. Kiedy jednak stoisz 30 cm od bliskiej ci osoby, sygnały stają się bardzo czytelne. Czujesz wtedy, że „twoje serce topnieje” albo że, niestety, „brama się zamyka”.
„Otwarte serce” to obszar odczuwalny, „otwarte oczy” to obszar obserwowalny dla partnera. Mówi się czasem, że ktoś ma „barierę w oczach”, „szklane oczy”, „zimny wzrok” lub „naiwne i ciepłe spojrzenie”. Pamiętaj, że bliska ci osoba patrzy w twoje oczy i widzi albo „zamknięte drzwi”, albo „ciepły ogród”, do którego droga jest otwarta, do którego zapraszają cię jej oczy.
Jeśli warunek obecności i otwartości jest spełniony przez oboje partnerów, uczucia miłości, czułości, wzruszenia i zachwytu zaczynają płynąć same. Nie trzeba im pomagać, wydostawać ze środka i dostarczać drugiej osobie. Kategorie „branie i dawanie” bardziej kojarzą się z robieniem zakupów niż z głębokim, uczuciowym kontaktem.
Spotkanie pełne miłości to sprzężenie zwrotne, przepływ jasnego światła między dwojgiem ludzi, który może być wzmocniony przez dotyk i słowa.

3. Dotyk
W trakcie otwartego uczuciowego kontaktu dotyk oznacza zaangażowanie jeszcze jednego zmysłu w doświadczenie miłosnego sprzężenia zwrotnego. Dotyk jest wtedy delikatny, bo ma jedynie wzmacniać i potęgować wrażenie, i nic nie burzyć.
Mocny dotyk oznacza z reguły namiętność, choć niekoniecznie erotyczną. Istnieje zjawisko namiętności „konsumenckiej” – namiętności matki do małego dziecka, choć nie tylko. Nagła potrzeba „schrupania swojego słodkiego kotka” pojawia się również między dorosłymi. Partner nie zawsze lubi być „chrupany”, gdyż przestaje być podmiotem, a staje się obiektem, co z kolei nie zachęca do dalszego pozostawania w stanie otwartości.

4. Słowa
Słowa wypowiadane w trakcie spotkania pełnego miłości mogą być formą ekspresji naszych uczuć i uniesień, mogą być też wyrazem potrzeby ugruntowania doświadczenia, zatrzymania go w czasie, zakodowania go w formie symbolicznej w świadomości, zapisania go nie tylko w teraźniejszości, ale również w przyszłości. To słowa nazywające przeżywane uczucia, słowa obietnic i deklaracji, słowa apelujące do wyobraźni (jak będzie kiedyś albo jak będzie zawsze).
Dobre słowa miłości przekonują, zwiększają poczucie bezpieczeństwa, wzmacniają ufność i wiarę. Ale słowa zawsze pozostaną tylko dodatkiem. Słowa nie świecą jasnym światłem. To my świecimy albo – co pewniejsze – możemy świecić.

Ćwicz bliskość!

Jeśli jesteś teraz z osobą, którą kochasz, polecam ćwiczenie mogące zwiększyć waszą wzajemną gotowość do bliskiego, prawdziwego kontaktu. Usiądźcie naprzeciw siebie w odległości około pół metra. Spróbujcie nic nie mówić i jedynie patrzeć sobie w oczy. Po minucie będziecie mieć nieodpartą chęć do robienia czegoś, na przykład mówienia, kręcenia głową, dowcipkowania czy śmiechu. Wtedy zamknijcie oczy. Mając zamknięte oczy, wyobraź sobie, że twoje oczy są bramą do twojego wnętrza. Wyobraź sobie, że ta brama jest otwarta dla osoby, która siedzi przed tobą. Zgódź się na to, by zaprosić ją do siebie. W myślach powtarzaj: „Wejdź, zapraszam!” – i wtedy otwórz oczy. Popatrzcie teraz na siebie 2-3 minuty, mając „otwarte bramy” i powtarzając w myślach słowo „wejdź”. Po ćwiczeniu podzielcie się wrażeniami i uczuciami.

oprc. na podst. tekstu Piotra Fijewskiego Charaktery 7/2003
foto:

Wstecz

comments powered by Disqus