Wieści

Dziecięce halucynacje są częstsze niż myślisz

Często postrzega się dzieciństwo jako czas wybujałej wyobraźni i łatwowierności. Najnowsze badania wskazują jednak, że inna forma odrealnienia – halucynacje – jest znacznie bardziej powszechna wśród dzieci niż dotychczas sądzono. Przywykliśmy do tego, że dzieci opowiadają o rzeczach i zjawiskach, które tak naprawdę nie istnieją. Najczęściej opowieści te kładziemy na karb dziecięcej wyobraźni, czy skłonności do fantazjowania. Jednakże, gdy naukowcy nauczyli się wiarygodnie identyfikować dziecięce halucynacje, okazało się, że występują one wyjątkowo często.

Wizje nie do opanowania

Halucynacje często są dziwacznym i zniekształconym odbiciem rzeczywistości. Trudno zatem w prosty sposób odróżnić sytuacje, kiedy dziecko rzeczywiście doświadcza halucynacji od przypadków, w których w ramach zabawy wymyśla na poczekaniu nierealistyczne opowieści. Czy gdy czterolatek twierdzi, że widział w domy wilka, to rzeczywiście go widział? Czy też wymyśla taką historię, aby rozerwać siebie i nas?  O ile na pierwszy rzut oka nie mamy narzędzi, aby wykluczyć którąś z powyższych możliwości, to między halucynacjami, a dziecięcą fantazją istnieją zasadnicze różnice. "W trakcie halucynacji dziecko rzeczywiście widzi lub słyszy nieistniejące przedmioty. Ponadto istotną różnicą jest to, że nad halucynacjami nie jesteśmy w stanie panować – w przeciwieństwie do naszych fantazji" – twierdzi profesor Elena Garralda z Imperial College w Londynie.

Badania przeprowadzone w Wielkie Brytanii (których wyniki zostały opublikowane w piśmie Psychological Magazine) wykazały, że prawie dwie trzecie dzieci doświadczyło przynajmniej jednego doświadczenia mającego objawy psychotyczne – w kategorii tej mieszczą się również trudne do zmiany i nierealistyczne przekonania i lęki. Jeśli skupimy się jedynie na halucynacjach, to okazuje się, że aż 17 procent dzieci w wieku 9-12 lat miało przynajmniej raz tego rodzaju doświadczenie. Liczba ta spada o połowę wśród nastolatków.

Kiedy należy się martwić

Wielu ludzi wzdryga się na myśl, że ich dziecko może doświadczać halucynacji. Fakt, iż dziecko widzi bądź słyszy rzeczy, których nie ma, nie oznacza wcale, że należy się martwić. W większości przypadków dziecięce halucynacje znikają w ciągu kilku dni i nie są oznaką żadnej choroby. Ich przyczyną jest najczęściej stres, słaby sen oraz okresy gorszego samopoczucia, które zazwyczaj dość szybko mijają. Dopiero gdy halucynacje nie ustępują przez dłuższy czas lub są dla dziecka nieprzyjemne, należy skontaktować się ze specjalistą.

Renaud Jardri, dziecięcy psychiatra z Uniwerytetu w Lille, uważa, że kryterium służącym do oceny, czy dziecko potrzebuje profesjonalnego wsparcia jest to, czy halucynacje są "częste, złożone, niepokojące i w jakiś sposób pogarszają stan dziecka". Jego zdaniem jeśli halucunacjom towarzyszą pozytywne emocje i nie wpływają one negatywnie na relacje dziecka z przyjaciółmi i rodziną, to nie ma się czym martwić.

W rzadkich przypadkach to medyczne problemy (takie jak epilepsja czy zaburzenia snu) mogą być przyczyną halucynacji. Z nie do końca jasnych powodów poważne psychozy – takie jak schizofrenia – występują u młodych dzieci niezwykle rzadko. Jednakże gdy do nich dochodzi,  to halucynacje mogą być niezwykle przerażające – trudno je wtedy pomylić z lękami typu "potwory chowają się pod moim łóżkiem".

oprac. (fb)
na podstawie http://www.theguardian.com/science/2015/jun/07/childhood-hallucinations-common-research-psychotic-schizophrenia-why

Wstecz

comments powered by Disqus