Wieści

Dlaczego Polki nie chcą mieć dzieci?

Kilka dni temu w mediach pojawił się spot Fundacji Mamy i Taty pt. „Nie zdążyłam zostać mamą”. W krótkim filmie kobieta w średnim wieku przechadza się po luksusowym domu, ze smutkiem wyznając, że rozwój zawodowy i zarabianie pieniędzy uniemożliwiły jej macierzyństwo. A teraz chce mieć dziecko, ale już za późno. Spot wzbudził wiele kontrowersji. O zdanie na jego temat poprosiliśmy psycholożki, Bogdę Pawelec i Dominikę Maison.

Bogda Pawelec, jest psychoterapeutką Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, od wielu lat pomaga osobom leczącym bezpłodność:
Spot jest nietrafiony ze względu na formę, ponieważ tylko nieliczni Polacy żyją jak jego bohaterka. Jednak przekaz jest ważny i istotny. Warto przypominać ludziom, którzy chcą mieć dzieci, że opóźnianie decyzji o macierzyństwie i ojcostwie może skończyć się wielkim dramatem pary. Najlepszy czas na urodzenie dziecka to wiek pomiędzy 25-tym a 30-tym  rokiem życia. Tymczasem w moim gabinecie bardzo często pojawiają się zrozpaczone  kobiety przed czterdziestką, których szanse na urodzenia własnego dziecka są już niewielkie. Te kobiety złorzeczą na siebie i na swoje wybory. Nie mogą sobie darować, że odraczały decyzję o macierzyństwie wybierając czy to skończenie studiów, czy znalezienie i utrzymanie wystarczająco dobrej pracy. Walczyły o awans, bo nie można zostać w tyle, decydowały się wraz z partnerem na wzięcie kredytu na własne, choćby najmniejsze mieszkanie, samochód. Chciały chociaż raz wyjechać na wakacje zagranicę. Złoszczą się na swoich mężów za to, że  odraczali ojcostwo i przekonywali je, że oboje mają prawo jeszcze jakiś czas nacieszyć się życiem, albo chociaż troszkę się dorobić. Ale przecież same na to cicho przyzwalały. Dorosły człowiek nie może  przesuwać odpowiedzialności na drugiego, na matkę, męża, pracodawcę, państwo czy system.

Nie mówię oczywiście o kobietach, które świadomie decydują się na bezdzietność. W tym nie ma nic złego i nie na tym polega kobiecość, żeby koniecznie zostać matką.Warto zachęcać do rodzicielstwa, ale używając prawdziwych i rzetelnych argumentów. Natomiast z pewnością nie należy robić tego w „stylu luksusowym”, bo wzbudza to jedynie niepotrzebną irytację, która odwraca uwagę od istoty problemu.

Dr hab. Dominika Maison, prof. UW, zajmuje się badaniami marketingowymi, postawami konsumenckimi i psychologicznymi aspektami oddziaływania reklamy:

Skuteczne przeprowadzenie kampanii społecznej jest znacznie trudniejsze niż efektywnej kampanii komercyjnej, które zazwyczaj jedynie zachęcają do zakupu określonych towarów lub usług. Natomiast celem kampanii społecznej jest głęboka zmiana zachowań, które często ugruntowane są w wieloletniej tradycji, czy mają wręcz źródła kulturowe. Takie postawy także da się zmieniać, jednak wymaga to znacznie więcej wysiłku, a przede wszytkim bardzo dobrego zrozumienia problemu. Ponadto kampanie społeczne obarczone są często ryzykiem, że mogą przynieść efekty odwrotne do zamierzeń twórców. Na przykład nieudolny materiał propagandy antytytoniowej może czasem wręcz zachęcić palacza, by sięgnąć po papierosa. Pozostając przy tym przykładzie: dziś niemal każdy wie, że palenie szkodzi, mimo tego ludzie palą nadal. Dlatego by skutecznie zachęcać do rzucania palenia, należy odwołać się do prawdziwych motywów palacza, a nie tych powierzchownych. Dopiero nawiązując do realnych powodów ludzkich zachowań, możemy starać się je skutecznie zmienić.

Te przyczyny także niełatwo ustalić, jednak jest to możliwie za pomocą odpowiednich badań: pogłębionych badań jakościowych z użyciem technik projekcyjnych. Przywołany spot uważam za nietrafiony, ponieważ oparty jest na wielu uproszczeniach i stereotypach (min. opozycja dziecko-kariera), zawęża grupę docelową do niewielkiej grupy „kobiet sukcesu” a przede wszytkim nie odwołuje się do prawdziwych przyczyn rezygnowania z macierzyństwa. Kiedyś starałam się je poznać robiąc badanie „Dlaczego Polki nie chcą mieć dzieci”. Brały w nim udział kobiety i mężczyźni. Pokazuje ono, że obraz problemu jest dużo bardziej złożony. Po pierwsze Polki na ogół nie rezygnują z macierzyństwa w ogóle, a jedynie raczej z większej liczby dzieci.. Często problemem jest brak partnera albo niechęć partnera do posiadania dzieci.

Spot ten jest odbierany jako oskarżenie kobiet (stąd tyle jego krytyki), a w rzeczywistości za ten problem są odpowiedzialni również mężczyźni – partnerzy kobiet, ich rodziny, ich otoczenie. Biorąc pod uwagę ten fakt, okazuje się, że kampania skierowana jest w zasadzie do nikogo. Ponadto spot może wzbudzać poczucie winy wśród bezdzietnych kobiet, których zupełnie nie motywuje do macierzyństwa. A co również ważne, często także niechęć wobec posiadania dzieci.

foto: Image Point Fr/shutterstock.com

Czytaj również: Badanie: dlaczego Polki nie chcą mieć dzieci?

Wstecz

comments powered by Disqus