Wieści

Bezsenność - śmiertelnie groźna

Szeroko zakrojone badania na temat związku między bezsennością a ryzykiem śmiertelnych wypadków przeprowadzili naukowcy pod kierunkiem dr Larsa Erika Laugsanda. Naukowcy przez 14 lat analizowali dane ponad 50 tysięcy osób w wieku 20–89 lat: zbierali informacje na temat jakości, długości, głębokości snu czy problemów z zasypianiem u poszczególnych osób.

W trakcie badań norweska ekipa zetknęła się z 277 przypadkami nagłej śmierci (m.in. w wyniku utonięcia, upadku z wysokości, poparzenia, zatrucia się substancją, uderzenie przez ciężki obiekt, przygniecenia) oraz 57 przypadkami śmierci w wypadkach drogowych, które dotyczyły osób, które miały problemy ze snem. Naukowcy w wyniku analiz naukowcy uznali, że kłopoty ze snem to istotny czynnik podwyższający ryzyko śmierci w nagłym wypadku - stwierdzili, że można było uniknąć ponad połowę wypadków drogowych (55 procent) oraz jedną czwartą pozostałych wypadków, gdyby ich ofiary leczyły wcześniej odpowiednio problemy ze snem.

Co leży u podstaw korelacji problemów ze snem z większym ryzykiem wypadku śmiertelnego? U osób, które nie sypiają najlepiej badacze z Universite Laval w Quebecu zaobserwowali osłabienie funkcji poznawczych oraz znaczące pogorszenie uwagi i pamięci epizodycznej (pamięci zdarzeń, ich kontekstu – czasu, miejsca, emocji. Niewyspani, w porównaniu do osób, które śpią dobrze, są mniej czujni, wolniej przerzucają uwagę pomiędzy wykonywanymi czynnościami, w ogóle ich podzielność uwagi jest osłabiona - trudniej im zatem wykonywać kilka czynności na raz, gorzej zapamiętują, mają trudności z logicznym myśleniem. Ich reakcje mogą być spowolnione i mniej spontaniczne - ze względu na obniżoną psychomotorykę czyli zależność między percepcją, a działaniem.

Na szczęście są sposoby, by leczyć problemy ze snem. Oprócz farmakologii, ogromne sukcesy przynosi terapia poznawczo– behawioralna. Terapeuci pracują nad zmianą nawyków związanych ze snem, ale również przekonań na ten temat. W terapii zaleca się m.in. ograniczanie czasu spędzanego w łóżku wyłącznie do snu – ta metoda zapobiega frustracji związanej z tym, że człowiek leży godzinami w łóżku i nie może zasnąć. Inną formą terapii jest edukacja na temat higieny snu. Ciągle zbyt wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że dieta, ćwiczenia, substancje psychoaktywne i otoczenie sypialni mogą wpływać na jakość snu. Terapia poznawczo-behawioralna posługuje się również medytacją i relaksacją. 

Oprac. (meh) na podstawie Psychologytoday.com
foto: Stokkete/shutterstock.com

Wstecz

comments powered by Disqus