Wieści

Dla kogo te sondaże?

Im bliżej wyborów, tym większy wysyp różnego rodzaju wyborczych sondaży. Ogólnopolskie telewizje i gazety codziennie publikują informacje o tym, że jednemu kandydatowi spadły notowania, a drugiemu wzrosły. Raz jedna partia okazuje się być na wznoszącej fali, innym razem poparcie dla niej dramatycznie spada...  Sondaże polityczne pełnią trzy funkcje – piszą Andrzej Falkowski i Wojciech Cwalina w książce pt. „Marketing polityczny. Perspektywa psychologiczna”.

Po pierwsze, służą informowaniu obywateli, jakie poglądy ma społeczeństwo. Po drugie, mogą oddziaływać perswazyjnie, czyli prowadzić do zmiany opinii publicznej. Działa tu między innymi zasada społecznego dowodu słuszności (jak określa to psycholog społeczny Robert Cialdini): ludzie uznają, że jakieś stanowisko jest słuszne, ponieważ popierają je liczni inni. Po trzecie, sondaże wpływają także na podejmowane przez polityków decyzje, odgrywają rolę konsultacji ze społeczeństwem, a nawet mogą prowadzić do zmian personalnych. Czy wiele informacji sondażowych w okresie przedwyborczym dostarcza nam konkretnej wiedzy? 

– W takiej sytuacji sondaże całkowicie zatracają swoją funkcję poznawczą – uważa dr hab. Wojciech Cwalina. – Wielość informacji nie pozwala obywatelowi na uzyskanie rzetelnej wiedzy o zmieniających się trendach wyborczych. Często to również wina mediów, które nie podają pełnej informacji o danym sondażu. Nie mówią, jak wielka była badana próba, czy sondaż był przeprowadzony telefonicznie, ile osób nie wskazało żadnej odpowiedzi. W konsekwencji tak naprawdę nie wiemy, co oznacza podany wynik poparcia dla danego kandydata. Media nie korzystają z wyników sondażowych, by informować, lecz jedynie chcą stworzyć newsa, który potem będzie szeroko komentowany – wyjaśnia naukowiec.

W okresie ciszy wyborczej w Polsce obowiązuje zakaz publikowania sondaży – by nie wpływały one na wynik wyborczy. Czy takie zagrożenie rzeczywiście istnieje? Tak, choć badacze różnie to oceniają. Wyniki niektórych badań wskazują, że czasem wyborcy przenoszą swoje głosy na prowadzącego w sondażach. Zdarza się jednak, że następuje proces odwrotny i głosy przechodzą na kandydata, który zajmuje w sondażach dalszą pozycję... – Sondaże mają zawsze wpływ na polityków, ale na obywateli niekoniecznie. Ten wpływ trudno zresztą zmierzyć, zależny jest on od wielu mechanizmów, które mogą się wzajemnie znosić – podsumowuje Wojciech Cwalina. Jest mocno sceptyczny wobec spiskowych teorii, zgodnie z którymi wyniki sondażowe są manipulowane tak, by wywierać określony wpływ na wyborców. – Poważnym ośrodkom badania opinii publicznej po prostu nie opłacałoby się coś takiego – uważa. 

Jak więc nie dać się zwariować kolejnym sondażowym rewelacjom, dostarczanym codziennie przez media? – Trzeba dokładnie czytać wyniki – radzi politolog. – Sprawdzać, jaka była próba, jak był przeprowadzony sondaż, jaki jest błąd statystyczny i tym podobne. Pamiętajmy, że granica błędu statystycznego to 3 proc. A zatem jeśli jakaś osoba uzyskuje w badaniu poparcie na poziomie 5 proc., to tak naprawdę prognozowany przedział poparcia wynosi od 2 do 8 proc. Warto również porównywać wyniki z różnych ośrodków badań. No i przede wszystkim zalecam zachowanie dystansu do kolejnych medialnych newsów. (fb) 

Sondażowa kuchnia
Próba badawcza większości sondaży w Polsce to zazwyczaj 1000 osób. Dla wiarygodności sondażu ważne jest, by grupa respondentów nie była ograniczona przez sztuczne kryterium (np. posiadanie telefonu stacjonarnego). Tego rodzaju ograniczenia mogą prowadzić do błędów większych niż standardowy błąd statystyczny. Dodatkowo ważne jest, w jaki sposób ośrodek badawczy traktuje odmowy udzielenia odpowiedzi. Każda taka odmowa może powiększać błąd badawczy. Warto również zwrócić uwagę, jak w badaniu prezentowana jest opinia osób niezdecydowanych: dobrze jest, gdy odsetek osób niemających zdania jest wyraźnie zaznaczony, a nie dzielony proporcjonalnie na pozostałe odpowiedzi.


A o tym, jak nie tracić przyjaciół w październikowych „Charakterach” pisze Anna Dodziuk. 

CHARAKTERY - magazyn dostępny w punktach sprzedaży prasy oraz aż w pięciu różnych formatach cyfrowych: PDF, ePUB, mobi i edycje przeznaczone na iPady, iPhony oraz urządzenia z systemem Android.
    


grafika: MeeKo/shutterstock.com

Wstecz

comments powered by Disqus