Wieści

Czy dzieci dziedziczą fobie rodziców?

– Wczesne uczenie się jest oparte na kojarzeniu i identyfikacji z dorosłym – tłumaczy John McGril, kliniczny hipnoterapeuta z Los Angeles. Według niego szczególnie około 8 roku życia dziecko jest jak gąbka - chłonie wszystko, czego doświadcza i wbudowuje to w swoją podświadomość. -  To uczenie odbywa się poprzez werbalne i niewerbalne sygnały odbierane od dorosłych – wyjaśnia dr Francine Rosenberg, psycholog kliniczna z Morristown Memorial Hospital w New Jersey.

Najlepszym sposobem, by uniknąć tego negatywnego przekazu jest uświadomienie sobie swoich lęków – tłumaczy Rosenberg. To oczywiście najważniejsza i zarazem najtrudniejsza część. Lęki są często trudne do uświadomienia lub irracjonalne dla wszystkich, prócz ich właściciela. Jeśli więc rodzic widzi, że dziecko staje się lękowe, to warto by zapytał kogoś z zewnątrz o zdanie. To może być partner lub bliska rodzina, która mogła zaobserwować wcześniej lęki dorosłego i skojarzyć je z tymi dziecięcymi. Aby lepiej to zrozumieć Debbie Pincus, terapeutka i specjalistka na portalu empoweringparents.com przedstawiła historię ze swojego życia. Kiedy dorastała, jej mama ciągle mówiła o tym jak ważne jest posiadanie przyjaciół i bycie popularnym, bo sama była samotnikiem. Kiedy Pincus urodziła pierwsze dziecko, zaczęła martwić się o jego status w grupie rówieśniczej, śledziła listę znajomych syna. Kiedyś poszła nawet pod szkołę, by sprawdzić czy jej dziecko z kimś się bawi. I co? Oczywiście stał sam, a pozostali byli po drugiej stronie placu. Nie mogła tego znieść i spanikowana podbiegła do syna pytając co się dzieje. On na to: „Mamo, uważaj, stanęłaś na środku boiska. Jestem bramkarzem!”. –To sprawiło, że uświadomiłam sobie swoje lęki i ich źródło – moją matkę. Postanowiłam, że dosyć tego. Jeśli JA będę chciała mieć znajomych, to będę sobie ich szukać.

Co zrobić kiedy zorientujesz się, że dziecko już „zaraziło” się twoim lękiem? Im szybciej rozpoznasz sytuację, tym szybciej ją rozwiążesz. Według Rosenberg rodzice powinni pomagać dzieciom szukać sposobów i okazji do przezwyciężania słabości, stawiania im czoła. – Może nie zawsze dzieci sobie poradzą, ale przynajmniej spróbują. To podwyższa samoocenę i  uczy odwagi – uważa Rosenberg. Terapeutki zalecają, by nie ganić dziecka za jego lęk i tym samym nie okazywać swojego nadmiernego niepokoju. Warto stopniowo zwiększać ekspozycję na obiekt tego lęku, jeśli już go uchwycicie. – Dzieci to oddzielne od nas istoty. Im bardziej emocjonalnie niezależni jesteśmy od nich, tym lepiej pomagamy im się rozwijać – podsumowuje Pincus. Jeśli zidentyfikowanie lub stopniowe oswajanie demonów nie udaje się, warto skorzystać z pomocy psychologa.

Chicagotribune.com (meh)

Wstecz

comments powered by Disqus