Wieści

Teściowe, figury dwuznaczne

Na początek mała zabawa. Wytęż wzrok i przyjrzyj się widocznej obok ilustracji. To obraz Williama E. Hilla z 1915 roku pod przewrotnym tytułem „Moja żona i moja teściowa”. Kogo na niej dostrzegasz? Dzieło jest przykładem tzw. figury duznacznej. Złudzenie polega na tym, że w pewnych przypadkach mózg zmuszony jest do zinterpretowania sceny czy ruchu, którego nie można postrzegać jednoznacznie. Nawet jeśli obraz na siatkówce oka pozostaje niezmienny, po upływie jakiegoś czasu możemy go postrzegać inaczej. Nigdy nie można widzieć dwóch wariantów jednocześnie.

Natomiast Charles Spence z Oxford University oraz Jhih-Yun Hsiao z National Taiwan University udowodnili, że twarz, którą można dostrzec na obrazie Hilla, nie zależy tylko od tego, co widzimy, ale również od tego, co słyszymy. Badane przez nich osoby słysząc nagrany głos młodej dziewczyny zawzwyczaj dostrzegały na obrazie „żonę”, czyli młodszą z przedstawionych na nim pań, słysząc zaś głos starszej kobiety - „teściową”.

Wracając do badań Andrei Kettenbach. W swojej pracy doktorskiej wyróżniła ona 4 typy teściowych, bazując na opiniach i spostrzeżeniach ich synowych.

Typ 1. Kochana teściowa, czyli taka, jakiej sobie każdy życzy: troskliwa i uważna.

Typ 2. Przeciwieństwo typu 1. Zła, podła, perfidna i mieszająca się we wszystko wiedźma.

Typ 3. To nerwowa, ale pożyteczna kobieta.

Typ 4. To nerwowa oraz defensywnie nastawiona teściowa, którą cechuje brak zainteresowania tym, co się wokół dzieje.

- Zdaniem Kettenbach najbardziej interesujący jest Typ 3, ponieważ oferuje szczególnie duży potencjał konfliktu. Ten typ teściowych denerwuje młode żony, które nie mogą się jednak skarżyć, ponieważ „mamusia” męża często im pomaga i ma na uwadze dobro rodziny. Synowe denerwuje także to, że mężowie nie stają po ich stronie w przypadku konfliktu z teściową. Typ 4 nie wykazuje żadnego zainteresowania synową ani wnukami. Relacje między nimi są oziębłe i powierzchowne. To nie prowadzi do konfliktów, chociaż synowe są oczywiście rozczarowane, że ich dzieci nie mają prawdziwej babci. Kettenbach przeprowadziła ankietę dotyczącą teściowej wśród 34 mężatek. Synowe oceniały, jak bardzo trafne są określone opisy, dotyczące ich teściowych, w tym m. in. sformułowania takie jak: „czuła”, „pełna szacunku”, „lubiąca mieć wszystko pod kontrolą” i „perfidna”. Następnie synowe opisywały typowe sytuacje konfliktowe oraz oceniały swoje relacje z teściową w skali od 1 do 6. W przeprowadzonych badaniach większość synowych wystawiła dobre świadectwo swoim teściowym.

- Niektóre spośród młodych kobiet są zafascynowane swoimi teściowymi, a nawet marzą o tym, że będą kiedyś przyjaciółkami. Dlatego też wizerunek „złej teściowej” wydaje się być mocno przestarzały. 100 czy 200 lat temu sytuacja wyglądała całkiem inaczej. Wizerunek złej teściowej jest pozostałością z dawnych czasów, gdy młode żony wprowadzały się do domu męża, a teściowa była głową rodziny - uważa Kettenbach.

Wtedy kobiety zaczynały ze sobą konkurować na różnych płaszczyznach codziennego życia: Kto jest lepszą gospodynią? Kto jest lepszą matką? Kto jest bardziej atrakcyjny? W dzisiejszych czasach podobne porównania uniemożliwia to, że młode małżeństwa zamieszkują najczęściej z dala od rodziców i teściów. Jeśli jednak dochodzi do podobnych sytuacji między synową a teściową, Kettenbach radzi, by obie panie szczerze ze sobą porozmawiały.

- Często pojawiają się problemy, ponieważ nie określono jasno oczekiwań i nie wyznaczono granic. Może teściowa nie wie po prostu, że jej „dobre rady” nie spotykają się z wzajemnością - podsumowuje autorka badań.

Wstecz

comments powered by Disqus