Wieści

Zobowiązania w rozmiarze jednego kęsa

Powiedz przyjacielowi, że rzucasz palenie, a zwiększysz prawdopodobieństwo, że faktycznie to zrobisz. Chcemy postępować zgodne z obietnicami składanymi publicznie. Jest bardziej prawdopodobne, że przystąpimy do programu krawężnikowej zbiórki recyklingu, jeśli będziemy musieli złożyć pisemne zobowiązanie, że to zrobimy, niż wówczas, gdybyśmy dowiedzieli się o tym w inny sposób, na przykład przez telefon lub z ulotki.  Ci, którzy piszą na Twitterze o swoich próbach schudnięcia, zwiększają prawdopodobieństwo, że faktycznie stracą na wadze bardziej niż ci, którzy po prostu słuchają podcastów na temat odchudzania. Po sześciu miesiącach “tweetowania”, każde dziesięć postów na Twitterze oznaczało pół procenta utraty wagi, co w przypadku przeciętnej wagi mężczyzn w Stanach Zjednoczonych oznacza jeden funt (ok. 0,5 kg – przyp. red.).

Jakiego rodzaju zobowiązanie – dotyczące zrobienia lub zaprzestania czegoś – chciałbyś podjąć? Kluczowe wyzwanie to takie, w którym zobowiązujesz się do wykonania czegoś, co faktycznie cię uszczęśliwi, gdy to zrobisz – lecz również nie unieszczęśliwi cię za bardzo, jeśli nie zdołasz spełnić obietnicy. Jeśli wyznaczysz cele, w przypadku których masz pewien stopień kontroli nad rezultatami, takimi jak zdrowie fizyczne i relacje z innymi, doświadczysz więcej pozytywnych emocji niż gdybyś postawił sobie cel w sytuacji, w której w mniejszym stopniu możesz kontrolować wynik – na przykład gdy celem tym jest bogactwo i sława. Nie oznacza to, że cele, które nie są w całości pod twoją kontrolą należą do kategorii błędnych pragnień: jeśli możesz zaakceptować porażkę, jesteś w stanie szybciej się pozbierać, gdy nie sprostasz swoim ambicjom.

Niezależnie od tego, jaką formę przyjmie twoje zobowiązanie, zacznij od małych zmian i nie wywieraj na siebie zbyt dużej presji. Zobowiązania wielkości jednego kęsa są bardziej skuteczne niż wielkości dwóch kęsów. Pamiętaj również, że chcesz, aby twoje przyszłe zachowania były zgodne z przeszłymi, aby każdy kolejny etap mógł nadbudowywać się na poprzednim. Jest bardziej prawdopodobne, że otrzymasz dyplom, jeśli zobowiążesz się do pójścia jutro na zajęcia, niż wtedy, gdy ogólnie powiesz: “Zamierzam skończyć studia”. Zobowiąż się do przeczytania Makbeta, aby zobaczyć, czy podoba ci się Szekspir; nie zobowiązuj się do przeczytania wszystkich dzieł zebranych Szekspira, zanim nie stwierdzisz, czy pasuje ci jego styl. Jest bardziej prawdopodobne, że pokonasz maraton, jeśli najpierw zobowiążesz się do biegania kilka razy w tygodniu i nabrania krzepy, niż wówczas, gdy ogłosisz wszem i wobec: “Pobiegnę w maratonie”. Moja masa mięśniowa znacznie wzrosła, gdy zobowiązałem się do przybierania funta tygodniowo przez sześć tygodni w różnych okresach w ciągu ostatniej dekady.

Stawianie sobie celów wielkości jednego kęsa staje się łatwiejsze wraz z praktyką. Pomocne może być stwierdzenie, co jest nadrzędnym celem, rozbicie go na mniejsze “kęsy”, a następnie zadanie sobie pytania, co możesz zrobić już teraz, aby zapracować na to, by sen się ziścił. Podstawowa zasada brzmi: jest bardziej prawdopodobne, że coś zrobisz, jeśli jest to łatwe do zrobienia. Dlatego staraj się, aby każdy etap na drodze do ogólnego celu był łatwy.

Odwaga wyjścia z nudnego seansu

Należy również rozważyć, w jakich sytuacjach warto  zrezygnować ze zobowiązania – kiedy lepsze będzie dla ciebie złamanie obietnicy lub odcięcie strat. Rozważ taki oto, stosunkowo trywialny przykład. Jesteś w kinie, oglądasz nudny film i trudno jest ci sobie wyobrazić, że w dalszej części mógłby on okazać się lepszy. Czy wstaniesz i wyjdziesz z kina przed końcem? Powinieneś tak zrobić, jeśli spodziewasz się, że inny sposób spędzenia czasu uczyniłby cię szczęśliwszym. Czas spędzony w kinie i pieniądze wydane na bilet to koszty utopione – już przepadły i nie da się ich odzyskać. Tak więc nie powinny mieć one wpływu na to, co następnie postanowisz zrobić. A jednak wydaje się to istotne, nieprawdaż? Podjąłeś wysiłek, aby pójść do kina, kupiłeś bilet i wysiedziałeś już przez jakąś część filmu. Wszystko to wydaje się raczej inwestycją niż kosztami utopionymi. Chcesz zatem zobaczyć, jak twoja inwestycja się spłaca – lub przynajmniej trzymać się nadziei, że może to nastąpić. Wyjaśnia to, dlaczego ludzie pozostają w nieudanych związkach i nudnych pracach znacznie dłużej niż powinni.

Twoja niechęć, by widzieć przeszłość jako „zatopioną” na dłuższą metę może sprawić, że będziesz mniej szczęśliwy. Jest o wiele bardziej prawdopodobne, że powiesz: “Szkoda, że nie wyszedłem wcześniej” niż “Żałuję, że nie zostałem dłużej”. Podczas wieczornych wyjść nauczyłem się wracać do domu natychmiast, gdy tylko zaświta mi w głowie myśl o powrocie, choć muszę przyznać, że uświadomienie sobie tego zajęło mi znacznie więcej lat, niż powinno. Mam nadzieję, że teraz, będąc tego bardziej świadomy, zmądrzejesz szybciej niż ja.

Zobowiązania mają zatem znaczenie, lecz istotna jest również umiejętność rozpoznawania, kiedy z nich zrezygnować. Czas jest rzadkim dobrem i nie należy marnować go na to, by tkwić w nieszczęściu. To kolejne trudne wyzwanie, ponieważ nie ma niezawodnego sposobu, by zawsze wiedzieć, czy miałeś rację, trzymając karty, czy pasując. Gdy jednak zaczniesz poważnie rozważać spasowanie, sugeruję, byś szybko przeszedł od myśli do czynu. Wypowiadam się tu jako ktoś, kto wyszedł z kina i nie żałował tego.




Książkę „Zaprojektuj swoje szczęście” Paula Dolana można już kupic w przedsprzedaży w sklepie „Charakterów”: www.sklep.charaktery.eu



CZYTAJ RÓWNIEŻ: 

Całe szczęście

Zaprojektuj swoje szczęście!
- konkurs

Zaprojektuj swoje szczęście! - fragment ksiązki

Wstecz

comments powered by Disqus