Wieści

Pozwólcie dzieciom dobrze się bawić

Nie wolno biegać po deszczu i mierzyć własnymi stopami głębokości czy długości kałuż, bo to pewny sposób na przeziębienie i chorobę. Nie wchodź na drzewo, bo spadniesz i złamiesz rękę albo nogę. Sanki i stroma górka to prosta droga do okaleczenia. Oddalanie się od domu może skończyć się tym, że zabłądzisz, zaginiesz albo ktoś cię porwie i zrobi ci krzywdę - litania zakazów, którą wygłaszają rodzice do swoich dzieci jest nieskończenie długa, współcześni troskliwi rodzice często próbują ukrywać swoje dzieci pod kloszem i usuwać spod ich nóg najdrobniejsze przeszkody. To błąd, przekonują psychologowie - trochę ryzyka w zabawie jest dla dziecka dobre, rozwija go zarówno pod względem fizycznym jak i psychologicznym.

Zaplanowane dzieciństwo
– Niebezpieczne zabawy przyczyniają się do większej ruchliwości dzieci, zapobiegają siedzącemu trybowi życia i służą socjalizacji najmłodszych – uważa Mariana Brussoni, psycholog rozwojowy z University of British Columbia. Jej badania wykazały, że przyzwolenie rodziców na takie formy spędzania wolnego czasu wcale nie zwiększa ryzyka kontuzji lub psychicznej traumy.
- Od lat 90. dzieciństwo wygląda inaczej. Rodzice bardziej kontrolują dzieci, nie pozwalają się włóczyć, sami planują im wolny czas - mówi Tim Gill, autor książki  "No Fear: Growing Up in A Risk Averse Society". - Rodzice robią to w dobrej wierze. Są świadomi niebezpieczeństw czyhających na najmłodszych i ich naiwnego spojrzenia na świat. Mimo dobrych chęci, ograniczenie do zera dziecięcej wolności nie jest dobrym posunięciem.
Mariana Brussoni z kilkoma współpracownikami przeprowadziła wnikliwą anlizę badań psychologicznych dotyczących tego, jakie korzyści i zagrożenia niesie szczypta ryzyka podczas zabawy. Z tysięcy badań naukowcy wyselekcjonowali 21 najlepszych pod względem metodologicznym. Żadne z nich nie pozwalało na wyciągnięcie wniosków, jakoby ryzykowne zabawy miały zły wpływ na dzieci. Większość wskazywała za to, że ryzyko podejmowane przez najmłodszych poprawia ich rozwój fizyczny, podnosi ich pewność siebie oraz odporność w obliczu napotykanych trudności.

Dzieciaki z zapałkami? Czemu nie?
Wśród ryzykownych, choć w pewien sposób pożytecznych dla dzieci zabaw naukowcy wyliczają: wspinanie się na dość wysokie obiekty, używanie narzędzi, zabawy związane z osiąganiem umiarkowanie dużych prędkości, bawienie się ogniem czy wodą, wycieczki i poznawanie nieznanych terenów, potyczki z rówieśnikami i przepychanki.
– Można sobie wyobrazić, że jeśli w takich zabawach odkrywasz świat swoimi zmysłami, swoim ciałem, to dowiadujesz się jak on działa znacznie lepiej niż wtedy gdy ktoś ci powie co i jak jest niebezpieczne - wyjaśnia Brussoni. - Jeśli spadniesz z płotu, to będziesz wiedzieć, że spadając z drzewa możesz się poważnie uszkodzić, bo już spadanie z płotu bolało. A jeśli ktoś ci powie, że upadek boli, po prostu musisz w to wierzyć - wyjaśnia. Według niej nadmierne chronienie dziecka przed ryzykiem może ono odbierać jako sygnał, że dorosły nie ufa jego kompetencjom, że jest ono nieporadne i wciąż potrzebuje drobiazgowej opieki. A taka informacja nie będzie dobra dla dalszego rozwoju małego człowieka, dla jego stopniowego usamodzielniania.

Ufaj dziecięcej intuicji

Oczywiście nie chodzi o to, by pozwolić dzieciom na wszystko. Poziom zaufania i swobody musi być dostosowany do wieku dziecka i jego dojrzałości emocjonalnej. To, że pozwalasz dziecku się włóczyć nie znaczy, że może ono pójść wszędzie gdzie tylko mu się podoba. - Nie zostawisz 6-latka samego w środku miasta i nie każesz mu wracać do domu. Ale w niewielkim parku możesz mu dać godzinę swobody – mówi Michael Ungar, profesor psychologii z Dalhousie University w Kanadzie.
Zaleca, by zaufać intuicji dziecka. Jeśli wchodzi na drzewo, to znaczy, że nie przeraża go ta wysokość i raczej nie spadnie. Jeśli jednak dziecko ma poczucie, że ktoś ciągle nad nim czuwa i wyznacza mu granice, zatraca tę intuicję - która normalnie chroniłaby go przed niebezpieczeństwem.
Współczesne trendy wychowawcze, które skutkują często nadopiekuńczością, to wynik zmian cywilizacyjnych. Rozrastające się miasta, coraz więcej samochodów na ulicach nie pozwalają na to, by dzieci miały tyle swobody co kiedyś. Warto jednak zachować zdrowy rozsądek  i zaufanie do dziecka. Prędzej czy później przewróci się i... Lepiej by samo umiało się podnieść.

Oprac. (marga) na podstawie livescience.com http://www.livescience.com/51259-risky-play-good-for-kids.html
foto: Lapina/shutterstock.com

Wstecz

comments powered by Disqus