Wieści

Co to takiego „kwestia kobiet”?

Najwidoczniej chrześcijańscy mężczyźni sprawujący władzę zdecydowali, że szczęście jest rzeczą opcjonalną. Obowiązkowy i niezbędny jest podział świata na tych, którzy mają władzę i na tych, którzy jej nie mają. Jest to dobre z punktu widzenia utrzymania porządku – przynajmniej dla tych, co stoją na górze – a porządek jest ważniejszy od szczęścia. Słowem używanym na określenie takiego uzależniającego spojrzenia na rzeczywistość jest „patriarchat”, oznaczający „rządy ojców”. W zachodnim świecie jest to podstawa działania wszystkich dużych systemów.

Zgodnie z patriarchalnym punktem widzenia (1) wszelkie wzajemne relacje definiowane są ostatecznie w terminach zwierzchnictwa i poddania, a (2) potrzeba porządku i kontroli zagwarantowana jest przez egzekwowanie dominującej władzy. Nie wygląda to aż tak źle, jeśli przyjmiemy, że status quo działa na naszą korzyść, ale sytuacja taka była przyczyną dehumanizacji i pozbawienia wartości duchowych całych pokoleń rozmaitych ras, narodów, profesji, kobiet, mniejszości seksualnych, osób niepełnosprawnych, słabych i starych, które rządzący mogą dyskredytować i lekceważyć, jako „bezwartościowe”.

Grupy takie stają się ekranem, na który bogaci projektują swoje mroczne strony, a jednocześnie same akceptują tę projekcję i traktują ją jako prawdziwą wartość. Bezdenne zło tkwiące w patriarchacie polega na tym, że zarówno ciemiężca, jak i ciemiężony nie są zdolni do prawdziwego, duchowego wzrostu. Silni, projektując swój cień na innych, bezgranicznie pompują własne ego. Słabi, przyjmując ten cień na siebie, popadają w jeszcze większą otchłań. Jedni i drudzy przegrywają.

System patriarchalny stanowi centrum dowodzenia całego światopoglądu, który idealizuje zwycięstwo nad innymi, władzę i kontrolę (zewnętrzne oblicze lęku) czy zawsze nadużywane filozofie typu „silniejszy ma zawsze rację” lub „chcesz pokoju, szykuj się do wojny”. Bez swoiście rozumianego „sukcesu” i sprawowania kontroli patriarcha właściwie nie wie kim jest. Przyznaje tym samym, że nie znajduje sensu w swoim życiu, co pokazuje, jak głębokie stało się jego uzależnienie. Bez trudu zauważymy również, że wiele kobiet przejawia cechy patriarchalne lub co najmniej staje się współuzależnionymi członkami męskiego systemu. Często bronią go bardziej zażarcie niż sami mężczyźni.

Język patriarchalny to zawsze majestatyczny i stuprocentowo męski język patriotyzmu i wolności. Zadziwiające, że wciąż znajdują się tacy, którzy w niego wierzą. Na szczęście ludzie biedni, dyskryminowani i zepchnięci na margines, a w szczególności kobiety, zaczynają ufać swoim naturalnym i prawdziwie religijnym instynktom. Czasami prowadzi to do utraty zaufania, a nawet nieposłuszeństwa wobec przeintelektualizowanej i zbyt pewnej siebie władzy. Możecie nazwać to arogancją i dumą. Możecie to również nazwać odwagą, a czasami nawet wiarą. Bóg o tym zdecyduje; ja nie muszę. Pamiętajcie, ja sam uczę się rezygnować z potrzeby kontroli i wyjaśnień!

(…)„Kwestia kobiet” to ukryta energia, znajdująca się niemal we wszystkich zagadnieniach związanych ze sprawiedliwością. Niestosowanie przemocy i rozbrojenie; problemy bezdomnych i uchodźców; gwałt zadawany ziemi i jej zasobom; przemoc seksualna i fizyczna; apoteoza zysku i korporacji; odrzucenie ludzi biednych – żadnej z tych spraw nie uda się rozwiązać, jeśli wcześniej nie zdemaskuje się leżących u ich podstaw: władzy, prestiżu i potrzeby posiadania. Zadziwiający jest fakt, że bogate elity żyjące pod rządami reżimów sprzeciwiają się zmianom w takim samym stopniu, jak elity w krajach kapitalistycznych. Czy rozumiesz, co z tego wynika? Państwa i rządy nie są ostatecznym wrogiem; w każdym systemie siła dominująca stara się zachować swoje przywileje. Problemem nie jest również sama męskość, a tylko męska potrzeba władzy i sukcesu. Zbyt długo takie wieże Babel były powodem zatracenia przez mężczyzn ich własnych dusz, a wraz z nimi ciał, ducha i godności całej reszty świata.

Tekst jest fragmentem książki „Prostota. Sztuka odpuszczania” o. Richarda Rohra. Publikacja do nabycia na www.sklep.charaktery.eu

Jaki jest współczesny świat? Jakie są jego największe bolączki? Na ile my sami się do nich przyczyniamy? Czy można je rozwiązać, a przynajmniej złagodzić? Jaką rolę może w tym odegrać każdy z nas? – to zaledwie kilka z wielu pytań stawianych przez amerykańskiego franciszkanina, cenionego w swoim kraju kaznodzieję, autora bestsellerowych książek, chętnie kupowanych także w Polsce. Rohr pokazuje, jaką krzywdę wyrządzamy i sobie, i innym, kiedy próbujemy nieustannie kontrolować wszystko i wszystkich, kiedy wciąż rywalizujemy i chcemy mieć wszystko. Richard Rohr mówi: „Nie tędy droga!”. Zachęca do czegoś zupełnie przeciwnego – do duchowości odejmowania. To podróż ku odkrywaniu na nowo wartości prostoty życia. W sklepie internetowym „Charakterów” dostępne jest też „Nagie teraz – książka, która cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem czytelników. Na ten rok wydawnictwo zaplanowało jeszcze dwie książki Richarda Rohra.


foto: Andrey_Popov/shutterstock.com

Wstecz

comments powered by Disqus