Wieści

Zanim się rozstaniemy

1. Zastanów się nad tym co sprawiło, że postanowiliście być razem. Nie zawsze wybieramy partnera z odpowiednich powodów. Czasami to osoba, która stawia przed nami rozwijające wyzwania. Innym razem wydaje nam się, że dopełniamy się na zasadzie przeciwieństw. Kiedy mija pierwsze zauroczenie i uczucia zaczynają blednąć, nie znaczy to jeszcze, że wybraliśmy nieodpowiednią osobę.

2. Przełam rutynę. Jednym z powodów, dla których związki się rozpadają jest wkroczenie w „fikcyjną więź”. To termin ukuty przez psychologa Roberta Firestone’a na określenie iluzji więzi, jaką mają ludzie w pewnym momencie swojego związku. Ludzie wpadają w rutynę nie zdając sobie z tego sprawy, mają fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Więź fikcyjna jest zabójcza dla relacji. Partnerzy kontrolują się wzajemnie i ograniczają, tracą przekonanie, że o związek trzeba się codziennie starać.

3. Zastanów się czy przeszłość nie wpływa na teraźniejszość. Partnerzy czasami patrzą na siebie jak na karykatury ludzi. Skupiają uwagę na najdrobniejszych wadach, zapominając o tym, co kiedyś pociągało ich w drugiej osobie. Nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę, ale problem może tkwić w przeszłości. Warto to rozważyć.

4. Rozpoznaj lęk przed byciem blisko. Niektórzy angażują się w związek do pewnego momentu, a potem wycofują się, bo boją się zaangażowania i bycia blisko z drugą osobą. Wtedy odpychają partnera. Warto zastanowić się nad wszystkimi czynnościami, których zaprzestaliście, a które wcześniej podtrzymywały ogień uczuć.

5. Nie daj się sprowokować. Kiedy napięcie związane z konfliktami narasta, para często wpada w błędne koło. Jedno przebija drugie w krytycyzmie, narzekaniu, wytykaniu sobie wad. Nikt nie czuje się dzięki temu lepiej. Zamiast szykowania ataku, lepiej wziąć głęboki oddech i nie reagować pod wpływem emocji, bez względu na to, co mówi i robi druga strona. Staraj się mieć otwarty umysł na to, co mówi partner i próbuj zrozumieć. Zamiast obwiniać, spróbuj wziąć winę na siebie. Lepiej być blisko, niż mieć rację – ten argument czasem topi lody.








(oprac. meh na podst. psychologytoday.com)
foto: Gabriele Maltinti/shutterstock.com


Wstecz

comments powered by Disqus