Wieści

Nie bądź niemą ofiarą

Zjawiska te istnieją od zawsze, choć dopiero stosunkowo niedawno zaczęto mówić o nich publicznie. Sprawy tego typu nabierają szczególnego rozgłosu, gdy zarzuty o wykorzystywanie seksualne podwładnych i prześladowanie pracowników kierowane są wobec osoby rozpoznawalnej, która w swej pracy często rozliczała postępowanie innych.

Przemoc emocjonalna wyraża się w nieprzyzwoitych wypowiedziach, wulgarnych żartach lub rozmowach o seksie w obecności osób, które nie chcą albo nie powinny tego słuchać. Czasem napastnik twierdzi, że to tylko flirt. Tyle, że granica między flirtem a napastowaniem jest jednoznaczna. Flirt to umowa dwóch osób na zachowanie sprawiające przyjemność, nienaruszające granic fizycznych i pozostające bez zobowiązań. Natomiast do seksualnego napastowania zalicza się wszelkie zachowania dokonywane bez wyraźnej zgody drugiego człowieka. Mogą to być pikantne dowcipy, gwizdanie na widok kobiety, wulgarne wypowiedzi na temat jej wyglądu, niby przypadkowe dotknięcia, podsuwanie gazet pornograficznych albo niedwuznaczne propozycje.

Przemocą seksualną jest każdy akt godzący w osobistą wolność człowieka, zmuszający go do zachowań, do których nie jest przygotowany fizycznie, emocjonalnie, intelektualnie i moralnie lub, na które nie wyraża zgody. Wykorzystywanie seksualne to na przykład dotykanie, pieszczenie, masturbacja w obecności drugiej osoby, penetracja jej narządów płciowych albo wymuszanie na niej, by penetrowała narządy płciowe sprawcy. Ale osoba nie musi być dotykana, aby doszło do wykorzystywania seksualnego. Wystarczy obnażanie się w jej obecności, podglądanie jej, gdy się przebiera, bądź też przymuszanie do oglądania stosunków płciowych.

Molestowanie seksualne. Kobiety molestowane w miejscu zatrudnienia, zależne od napastnika, są mniej lub bardziej wprost zastraszane utratą pracy, jeżeli nie ulegną propozycjom. Typowy sprawca ma 40-50 lat, żonę i dzieci. Ofiary to najczęściej kobiety między 20. a 30. rokiem życia, niemające utrwalonej pozycji zawodowej, próbujące wspiąć się po szczeblach kariery i pracujące w dziedzinach zdominowanych przez mężczyzn. Sprawca przemocy seksualnej sięga po różne sposoby kontrolowania ofiary. Stwarza pozory przyjaźni, manipuluje ofiarą, dając prezenty, „zaspokajając” jej potrzebę ciepła, uwagi, docenienia – zawsze jednak w zamian żąda seksu. Uważa się, że przemoc seksualna związana jest z zaspokajaniem przez sprawcę jego potrzeby dominacji, a seks to tylko służące temu narzędzie.

Zachowania seksualne określone są jako wykorzystanie, gdy osoba nie może wyrazić na nie świadomej zgody, nie powiedziała wyraźnie i dobrowolnie „tak”. To, czy człowiek może świadomie wyrazić zgodę, związane jest z jego poziomem rozwoju (dotyczy to na przykład dziecka), podległą pozycją społeczną i zawodową (np. pracownik, uczeń), stanem świadomości (np. poziom alkoholu lub narkotyków w organizmie). Przemoc seksualna oparta jest więc na wykorzystaniu przez sprawcę przewagi: jego pozycji zawodowej, siły fizycznej i emocjonalnej.

Mobbing – to różne działania skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu go, co wywołuje albo ma na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników (Kodeks pracy, art. 94 §2).

Mobber – osoba stosującą przemoc psychiczną wobec pracownika lub pracowników. Może być nim zarówno pracodawca, jak i członek zespołu. Niezależnie od tego, kim jest prześladowca, odpowiedzialność za skutki mobbingu ponosi zawsze pracodawca.

Zachowanie mobbera.
U niektórych w ten sposób przejawia się potrzeba władzy, dominacji. U innych – zazdrość o umiejętności pracowników i rywalizacja z potencjalnymi następcami. Mobber, który chce ukryć, że nie ma wystarczających umiejętności i kompetencji zawodowych, znęca się nad swoją ofiarą i „udowadnia”, że to ona nie zna się na swojej pracy. Bywa również odwrotnie – mobber uważa, że posiada wybitne umiejętności i zdolności, podkreśla własne sukcesy i swoją pracowitość, oczekuje od wszystkich nieustającego podziwu i bezwzględnego posłuszeństwa. Sam nie przyjmuje żadnej krytyki własnej osoby, ale bez skrupułów odkrywa i wykorzystuje cudze słabości. Często żąda od podwładnych wykonania zbyt trudnej dla nich pracy, przekraczającej ich kompetencje – niepowodzenie pracowników utwierdza go w przekonaniu, że jest osobą na właściwym stanowisku. Często osoby mobbingowane nie protestują, nie bronią się, ale podporządkowują nawet absurdalnym wymaganiom mobbera.

Mobber może zastraszyć całą grupę.
Prawdopodobnie działa tu reguła społecznego dowodu słuszności. Szef wymaga absolutnego podporządkowania, nie dopuszcza innych do głosu, on ma zawsze rację (nawet jeśli jej ewidentnie nie ma) – i jeżeli pracownik widzi, że inni bez słowa wykonują wszelkie jego polecenia i znoszą obraźliwe uwagi, to nie wyłamuje się, bo podświadomie zakłada, że większość ma rację. Czuje, że buntując się, od nikogo nie uzyska wsparcia. Mobbingowani pracownicy trwają w tej sytuacji, bo często panicznie boją się utraty pracy, liczą na cud – że pojawi się nowy szef z ludzką twarzą. To może się zdarzyć, ale równie dobrze nowym szefem może być kolejny mobber.

Sposób na mobbing.
Przede wszystkim warto szukać wsparcia u innych pracowników, którzy też są mobbingowani, byli świadkiem poniżających zachowań przełożonego. Po drugie trzeba dokładnie zapisywać, na czym polegało niewłaściwe zachowanie, zdania, słowa mobbera, fakty, daty i godziny, kiedy miały miejsce szykany – takie dane będą pomocne nie tylko wtedy, gdy ofiara mobbingu zdecyduje się walczyć o swoje prawa na sali sądowej (takich spraw jest coraz więcej i – choć trwają długo – wiele z nich kończy się korzystnym dla ofiary orzeczeniem), ale również w asertywnej rozmowie z mobberem. Na czym polega asertywne reagowanie na mobbing? Głośno informujemy, że nie życzymy sobie takiego traktowania. Sprawca zaczyna się kontrolować, kiedy dostrzega, że nie boimy się go i potrafimy skutecznie się bronić, składamy pisemne skargi u jego przełożonych lub osoby, która zajmuje się w danej instytucji zwalczaniem mobbingu (w wielu dużych firmach są już takie osoby). Słowo pisane ma większą moc i może być bardzo pomocne w przypadku oddania sprawy do sądu.

Bierność wobec mobbingu nasila jego skalę, dlatego warto zwrócić się z tym problemem do kolegów, szefa czy związków zawodowych. Można się też zgłosić do Państwowej Inspekcji Pracy z prośbą o interwencję. Jeżeli sytuacja jest kompletnie bez wyjścia – nikt nas nie wspiera w proteście przeciwko mobbingowi – trzeba zacząć szukać innej pracy, nie rezygnując z dochodzenia swoich praw w aktualnym miejscu pracy. Pracownik, u którego mobbing wywołał rozstrój zdrowia, może dochodzić na drodze sądowej zadośćuczynienia pieniężnego od pracodawcy za doznaną krzywdę.

Opracowano na podstawie:
Agnieszka Widera-Wysoczańska „Gwałt to nie flirt” (Charaktery 3/2003)
Beata Kastelaniec „Mobber karmi się lękiem”(Charaktery 1/2013)


foto: Photographee.eu/shutterstock.com

Wstecz

comments powered by Disqus