związki

Facet bez pracy... ból rozstania

witajcie, czytam to forum od jakiegoś czasu i dużo mądrych wypowiedzi dostrzegam...fajni z Was ludzie, pomocni.

Mój problem polega na tym...spotykalam się z facetem od 4 lat (ja mam 36 lat, on 37) ja pracuje, on nie. Na początku była to znajomość bez zobowiazan (bez sexu), po pół roku stwierdziliśmy, ze się kochamy , ale on nadal bez pracy, pojechał raz do brata do Holandii i brat mu załatwił prace na 2 mce, później wrócił (cały czas mielismy kontakt),  jak wrocil trochę zarobił to powiedział ze tutaj pracy nie będzie szukał bo się nie opłaca za grosze robic (zawodu nie ma), wiec rok nic nie robił, później znow pojechał do brata na 2 mce, trochę porobił i wrócił, ale tutaj pracy nie szukal. Powiedziałam mu, ze jak mamy być razem to musi pracować bo ja go nie będę utrzymywać jak jego rodzice bo mnie na to nie stać. No wiec mowil, ze zobaczy za jakas praca ale nie zrobił nic w tym kierunku nawet chciałam mu zalatwic na magazynie po znajomości powiedział , ze na magazyn nie pojdzie bo nie chce i najlepiej mieć cos swojego , ale to tylko gadanie. Wiec znow pojechal do brata ale nie było tam pracy i wrócił od rodziców pozycza wciąż pieniądze i narzeka ze nie ma pracy a praca jest ale on być chciał z 5 tys na mc. Wiec pozycza kase od rodziny a ci robia błąd bo mu pozyczaja zapewne na wieczne oddanie. W końcu stwierdził, ze skoro nie możemy być razem bo on nie ma pracy to badzmy przyjaciółmi...a ja nie potrafie być jego przyjaciółka, wiec mu powiedziałam ze koncze te znajomość i ma się nigdy nie odzywac, wiec mi odpisał ze nie spodziewal się tego ze tak go potraktuje i pożegnam po tylu latach ze nie mam serca itp. Miesiac już nie rozmawiamy, mysle o nim często i mi go brakuje bo jednak było nam dobrze,ale nie można było się z nim układac...nie wiem co myslec, czy się odezwac czy dac sobie spokoj.....chociaz juz mineły prawie 2 mce jak nie mamy kontaktu a mnie brakuje tych fajnych chwil...poradzcie....

 

~anetakowalska

Wstecz

comments powered by Disqus