depresja

Depresja z perspektywy bliskich

Chciałbym poruszyć temat depresji. A dokładniej jak to widzą ludzie którzy sami jej nie mieli ale znają kogoś kto ją miał. Ostatnio spotkałem sie z osobą która stwierdziła ze osoba z depresją moze z niej wyjść bez pomocy specialiśty jeśli ma obok siębie bliską osobe której nie przytłaczają problemy osoby z tą chorobą. Ja jako osoba która miała depresje i wyszła z niej dzieki połączeniu leków i stwierdzeniu ze jak sam nie bede chciał to nic mi nie pomoże, uważam takie założenie za błedne. Jakby w czasie najwiekszego nasilenia stanu depresyjnego doszła mi świadomosć ze ktoś sie o mnie martwi i jest gotowy poświęcić sie dla mnie, to prawdopodobnie by mnie to dobiło i bym się poddał. A co wy o tym myślicie? wsparcie bliskich wam pomaga, dodatkowo obciąza czy moze jest warunkiem koniecznym do szukania wyjścia z depresji?

Wstecz

comments powered by Disqus