Tomasz Kozłowski

Święta w trudnych czasach pogardy

Za miesiąc niewielu będzie o tym pamiętać, za pół roku jeszcze mniej. Wszyscy, którzy słyszeli o tej rzezi byli wstrząśnięci. Zastanawiamy się wówczas nad motywami, nad przeszłością sprawców, nad ich psychicznym zdrowiem. Jest jednak jeszcze pewien społeczny kontekst, kontekst specyficzny, bo towarzyszący każdemu z nas – to kontekst pogardy dla drugiego człowieka. Domorosła poetka pogardzała – jak twierdzi, wzorem swego idola, Witkacego – prostakami i ciemnotą. Ale pogarda to stan umysłu bardzo dziś powszechny, który jednym zatruwa codziennie żółcią umysły, innych popycha do zbrodni. Czy nie jest pogardą dla drugiego człowieka przypadek morderstwa rowerzysty w Pabianicach? Maturzysty w Łodzi? Czy nie jest pogardą beztroska, z jaką dwoje młodych ludzi filmuje staruszkę wyławiającą z fontanny w środku galerii handlowej drobniaki? Czy nie jest wyrazem pogardy ogólne zainteresowanie tymi strasznymi zdarzeniami? Żyjemy w czasach pośpiechu, gdzie łatwo jest uprzedmiatawiać drugich, gdzie łatwo jest zapomnieć o tym, że w innym człowieku istnieje jakaś pamięć, jakiś punkt widzenia, jakieś uczucia, motywy, pragnienia. Tempo życia, wszechobecny stres sprawiają, że łatwo o tym zapomnieć w pracy, w domu, w szkole. Internet zaś całodobowo dopieszcza nasze ego zbierając do wielkiego profilowego wora coraz to nowe lajki. Żyjemy w czasach, które czynią nas samotnymi, zabieganymi, zestresowanymi jednostkami, nie wspólnotą. Wspólnoty ożywają od czasu do czasu – jak w Święta – ale niepielęgnowane na co dzień, trwają nieco na siłę, sztucznie podtrzymywane przy życiu. Pomyślmy o tym przez chwilę przy świątecznym stole. I szczerze przekonajmy się łamania opłatkiem (obawa wcale nie taka rzadka, jak już zdążyłem zaobserwować)!

Tomasz Kozłowski

Tomasz Kozłowski

jest socjologiem, pracuje w Katedrze Edukacji i Nowych Mediów Wydziału Nauk Społecznych Collegium Da Vinci w Poznaniu.

Wstecz

comments powered by Disqus