Marcin Jaroszewski

Psychologia w metaforach cz. 15 - Z człowiekiem jest jak z pralką

Czyli, kto znowu wyprał czarne skarpetki z bielizną?

Co do zasady wszystkie pralki automatyczne pracują podobnie: woda, proszek, kręcenie w jedną i w drugą. Robią to jednak w takich kombinacjach, że raz można wyprać, i wyjąć z pralki w całości, bawełniane spodnie, innym razem wełniany szalik, satynową halkę (fajny wynalazek), albo poliestrową koszulę (fatalny wynalazek).

Z ludźmi jest jak z pralkami – chociaż robią podobne rzeczy, wykonują je we właściwy sobie sposób, z tym że w przeciwieństwie do pralki mają generalnie jeden program, charakterystyczną dla siebie stałą kombinację uniwersalnych właściwości. To znaczy wszyscy “wirują”, lecz jedni robią to delikatnie, inni średnio intensywnie, jeszcze inni ekstremalnie mocno, i cokolwiek by się do takiej pralki włożyło zawsze zareagują podobnie, czasem z opłakanym stanem dla pranej części garderoby. Owe stałe właściwości, czyli dynamiczną organizację psychofizycznych systemów decydują o unikalnym dla jednostki przystosowaniu do środowiska nazwiemy osobowością. Jednym ze sposobów rozumienia osobowości w kategoriach różnic indywidualnych jest ujęcie jej w perspektywie cech, gdzie przez cechę rozumiemy dyspozycję obejmującą obserwowalne zachowanie, uczucia, myśli oraz motywy, czyli to, co stanowi o spójnych wzorcach funkcjonowania w różnorodnych okolicznościach. Cechy kształtują się na bazie czynników genetycznych w interakcji z konkretnym środowiskiem fizycznym i społecznym.

Wracając do porównania. Tak jak każdy program prania można scharakteryzować w uniwersalnych pralkowych właściwościach: temperatura wody, długość prania, intensywność wirowania, tak samo człowieka w perspektywie cech osobowości można opisać w kilku uniwersalnych wymiarach. Na przykład: potrzeby stymulacji i skłonności do przeżywania przyjemnych lub przykrych emocji, intensywności z jaką poszukuje relacji interpersonalnych; gotowości do budowania relacji z innymi ludźmi opartych na współczuciu, bądź wrogości; stopniu uporządkowania i wytrwałości w realizacji określonych celów; odporności emocjonalnej, sposobów radzenia sobie ze stresem; tendencji do aktywnego poszukiwania nowych doświadczeń i tolerancji tego, co nieznane.

Opisane w ten sposób cechy można określić jako Ekstrawersję, Ugodowość, Sumienność, Neurotyczność, Otwartość na doświadczenie.

I tu zaczyna się różnicowanie tego, co indywidualne. Weźmy dwie osoby. Niech to będą Szymon i Ryszard, obaj panowie w wieku 28 lat. Po badaniu tym samym testem psychologicznym służącym diagnozie osobowości otrzymujemy dwa różne profile:

Szymon (28 l.) jest osobą wycofaną z szerokich kontaktów społecznych. Posiada raczej wąskie grono znajomych, których przyjaźń wysoko ceni. Unika sytuacji wymagających rywalizacji. Jest skoncentrowany na własnych przeżyciach, ma skłonność do wzmożonego doświadczania niepokoju. Unika sytuacji nowych, w których przeżuwa niepewność, za to komfortowo czuje się w znanym sobie środowisku, gdzie z powodzeniem może długo i skutecznie wykonywać zadania wymagające porządku i drobiazgowości.

Ryszard (28 l.) to dusza towarzystwa. Chętnie przebywa wśród ludzi, jego znajomości są liczne, lecz często powierzchowne. Nie toleruje bezczynności, potrzebuje być w ruchu, poszukuje nowych, czasem ekstremalnych doświadczeń. Podejmując nowe wyzwania często wchodzi w konflikty z otoczeniem, nie stanowi to jednak dla niego problemu, widzi siebie bowiem jako skutecznie radzącego sobie z trudnościami. Preferuje zajęcia intensywne i krótkotrwałe na tyle aby nie doświadczać monotonności i znudzenia.

Powyższe charakterystyki nie są w żaden sposób wartościujące. To znaczy nie opisują „lepszego” i „gorszego” sposobu funkcjonowania. Panowie Szymon i Ryszard są jacy są. Czemu zatem miałoby służyć opisywanie ich osobowości? Otóż pamiętając, że cechy osobowości są trwałą właściwością indywidualną, znając tę charakterystykę można prognozować poziom skuteczności w realizacji określonego typu zadań. Gdyby chodziło na przykład o poszukiwanie laboranta do pracy w stacji sanitarno-epidemiologicznej i osoba odpowiedzialna za rekrutację chciałaby znać profil osobowości kandydatów prawdopodobnie na zatrudnienie większe szanse miałby pan Szymon. Gdyby poszukiwano przedstawiciela handlowego dla branży farmaceutycznej z kolei pan Ryszard mógłby wydawać się zdecydowanie bardziej atrakcyjnym kandydatem.

Na szczęście z pralkami jest tak, że programów mają wiele i nie potrzeba całego mieszkania zastawić modelami piorącymi to to, to tamto.

Z ludźmi jest inaczej, a żonę ma się jedną.

M.J.

 

Dla zainteresowanych tematem przydatne nazwiska: 

Hans Jürgen Eysenck 

Raymond B. Cattell 

Paul Costa

Robert McCrae

Marcin Jaroszewski

Marcin Jaroszewski

Psycholog, psychoterapeuta; mieszka i pracuje w Olsztynie.

Wstecz

comments powered by Disqus