CEZARY W. DOMAŃSKI

Koleją po historii

Zwiedza on Europę korzystając z renomowanego przewodnika  „Bradshaw's Continental Railway Guide” zwanego „Biblią angielskich podróżników”. Mr Portillo opiera się na wydaniu z roku 1913. Była to ostatnia edycja tej książki przed wybuchem I wojny światowej. Wojna ta zmieniła całkowicie opisany w przewodniku porządek Europy. Michael Portillo podróżuje koleją, zatrzymuje się w różnych miastach odnotowanych w „Railway Guide”, odwiedza polecane tam miejsca, nocuje w reklamowanych tam hotelach (o ile nadal istnieją) oraz spotyka się z różnymi osobami, które opowiadają mu o lokalnych ciekawostkach i tajemnicach. Współczesne obrazy miast przeplatane są materiałami archiwalnymi. Moje wrażenia z obejrzanych odcinków są pozytywne. Filmy są sprawnie zrealizowane. Wpisuję ten cykl na listę moich ulubionych seriali dokumentalnych obok świetnego projektu „The World from Above” („Świat z góry”).

 

Tak się złożyło, że trafiłem na odcinek z trzeciej serii cyklu, poświęcony polskim miastom. Trasa podróży kolejowych Mr Portillo wiodła z Warszawy przez Łódź, Poznań, Wrocław do Krakowa. Oczywiście w przewodniku Bradshawa z 1913 roku nie było informacji na temat naszego kraju. Michael Portillo nawiązywał więc do not o polskich miastach zamieszczonych w rozdziałach poświęconych krajom zaborczym. Były one pouczającym tłem do opowieści o naszych dziejach. Oprócz „historii poważnej” mamy w tym filmie również żartobliwe elementy, jak choćby wrocławskie krasnale czy scena gdy Mr Portillo uczy się tańczyć poloneza. Swoboda narracji i  dawka ciekawej wiedzy przyciągają uwagę widza. Nie ulega wątpliwości, że ten właśnie odcinek może uczynić więcej dla zrozumienia przez obcokrajowców trudnej polskiej historii niż niejedna przereklamowana książka na ten temat.

 

Oglądając filmy o kolejowych szlakach przedwojennej Europy zacząłem zastanawiać się czy motyw kolei pojawia się w historii psychologii. Od razu przyszły mi na myśl dwa przykłady anegdotyczne. Pierwszy dotyczy genezy idei jednego z ważniejszych kierunków psychologii początku XX wieku – psychologii postaci czyli gestaltyzmu. Otóż podobno narodziła się ona w głowie Maxa Wertheimera podczas podróży pociągiem. Obserwując dwa migające światła na stacji kolejowej, które świecąc się naprzemiennie sprawiały wrażenie jednego poruszającego się punktu,  zainteresował się problematyką percepcji. Zaczął badać mechanizm  złudzenia ruchu tam gdzie ten ruch w rzeczywistości nie ma miejsca. Dało to początek eksperymentom nad „zjawiskiem fi”, które legło u podstaw nowej szkoły teoretyczno-badawczej w psychologii.

 

Drugi epizod jest bardzo osobisty dla jego bohatera. Dlatego znana jest dokładna data tego wydarzenia. Otóż zmuszony do emigracji przez nazistów Sigmund Freud wyruszył w swą ostatnią ważną podróż życia pociągiem (i to bynajmniej nie „byle jakim”). Jeden z jego biografów napisał: W sobotę (…) 3 [sic!] czerwca 1938 roku, po południu o godzinie 3.25 Orient Express wytacza się z hali wiedeńskiego Dworca Zachodniego. Zygmunt Freud opuszcza miasto, które kochał i nienawidził, które go rozpieszczało i lekceważyło, które przez długie lata jego życia było mu ojczyzną. Opuszcza miasto, którego nigdy już nie ujrzy (G. Markus, Zygmunt Freud i tajemnice duszy. PIW. Warszawa 1993, s. 268). Kilka innych szczegółów dorzucił Peter Gay stwierdzając, że ojciec psychoanalizy poczuł się bezpieczny jak to dokładnie odnotował (…) o 2.45 rano 5 czerwca [1938 roku], kiedy Orient Express przekroczył w Kehl granicę francuską. „Przejechawszy most na Renie – wspominał Freud ten moment – byliśmy wolni!” (P. Gay, Freud. Życie na miarę epoki. Zysk i S-ka, Warszawa 2003, s. 612). Gay myli się: Freud zaznaczył w swych dziennikach, że fakt ten miał miejsce o godzinie 3.30. Ale ta godzina także jest chyba nieścisła! Ojciec psychoanalizy musiał być zbyt zaspany gdy spoglądał na zegarek w tym ważnym dla siebie momencie. Jak wynika z urzędowego rozkładu jazdy, Orient Express opuszczał stację graniczną w Kehl o godzinie 4.17… Można spierać się o to, jak bardzo istotny jest to szczegół; jednak moim zdaniem historia, która operuje liczbami nie wyrażającymi prawdy z pewnością nie jest nauką.

 

(Cóż można dodać do „psychologii miejsca” – bez wątpienia most ten dla wielu podróżnych był miejscem znaczącym, bramą do wolności. Niestety, dwa lata później, 14 maja 1940 roku ten otwarty w 1861 roku most kolejowy na Renie o osobliwej architekturze został wysadzony przez żołnierzy francuskich).

 

Michael Portillo podróżuje kolejowymi szlakami przedwojennej Europy korzystając z oryginalnego, zapewne nabytego w antykwariacie, pierwszego wydania przewodnika Bradshawa z 1913 roku (egzemplarz jest dość sfatygowany, ciekawe jakie były wcześniejsze jego losy!). Ja także mam tę książkę. Jest to jednak reprint z roku 2012. Z przyjemnością studiuję zawarte w niej opisy nieistniejącego już świata rozmyślając nad życiem dawnych psychologów, dla których kolej była podstawowym środkiem bliskich i dalekich podróży.

 

CWD

CEZARY W. DOMAŃSKI

Dr hab. CEZARY W. DOMAŃSKI jest profesorem nadzwyczajnym, dyrektorem Instytutu Psychologii oraz kierownikiem Zakładu Psychologii Ogólnej UMCS w Lublinie. Jest także członkiem Rady Naukowej Instytutu Historii Nauki Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. Zajmuje się historią psychologii oraz psychologią twórczości.

Wstecz

comments powered by Disqus