Teksty z kategorii: Dagmara Pietruszewska

Nie lubię jej...

Dagmara Pietruszewska

Nie lubię jej... tej czarnej chudej suki, której biadolenie słyszę do dnia dzisiejszego. Nie lubię, gdy myśli, że chcę jej słuchać.. w sumie "nie lubię" jest zbyt delikatne... dziś powiem- nienawidzę jej...

Zofka

Dagmara Pietruszewska

Słucham właśnie audiobooka. Sprzedawca arbuzów, Marcina Mellera. Dopiero zaczęłam, a że łzy zaczęły cieknąć jak głupie ( a teraz cieknąć nie mogą, bo za chwilę mam pacjentkę), chwilowo zastopowałam, bo pod wpływem rozdziału "Kąpiąc Gucia", przepełniła mnie wielka ochota na opisanie mojej miłości, największej i niewyobrażalnej Miłości do mojej Małej Zofki...

fot. KatarzynaBialasiewicz/istockphoto

Moje Bohaterki...

Dagmara Pietruszewska

Dziś będzie inaczej, dziś nie będzie o mnie... Dziś będzie o moich Nowych Bohaterkach, które całkiem niedawno przywitały się ze mną pierwszy raz. O dwóch wspaniałych dziewczynach, które nawiedziła pewna czarna chuda ona... Anoreksja...

Co na to rodzice?

Dagmara Pietruszewska

Nie wiem jak przetrwali moi Rodzice wiedząc, że mam anoreksję. Nie wiem, bo sama nie wiem jakbym przyjęła taką wiadomość będąc dziś mamą.

fot. KatarzynaBialasiewicz/istockphoto

Anoreksja – przyjaciółka i wróg…

Dagmara Pietruszewska

Anoreksja to taka podstępna choroba, która początkowo UDAJE przyjaciółkę… Słowo UDAJE wyszczególniam po raz wtóry, bo zawsze, ale to zawsze jak z kimś rozmawiam, kto przez to przeszedł, używa dokładnie tego samego porównania…