Jacek Krzysztofowicz

Być sobą

fot. Gawrav Sinha/istockphoto

Jestem sobą. Kimś całkowicie kompletnym na swój własny, niepowtarzalny sposób. A może nie jest to do końca prawda? Może jeszcze nie jestem sobą?

Kim jestem? Ciekawe, jaka odpowiedź pojawia się w naszych umysłach w pierwszym odruchu... Być może odpowiadając na to pytanie, odwołujemy się do naszej najgłębszej tożsamości – jestem człowiekiem, jestem mężczyzną, jestem kobietą. Może utożsamiamy się głównie z rolą przypisującą nas do rodziny: jestem synem/córką, mężem/żoną, ojcem/matką. A może najmocniej określa nas rola społeczna: jestem lekarzem, księdzem, profesorem, prezesem, nauczycielem.
A być może szczera odpowiedź brzmi: nie wiem, nie wiem, kim jestem.

Jedne z najpiękniejszych historii, jakie kiedykolwiek zostały napisane, to – chyba nie tylko moim zdaniem – Opowieści z Narnii C. S. Lewisa. Przeczytałem je po raz pierwszy już jako dorosły człowiek i potem wielokrotnie do nich wracałem. Odnajdywałem i ciągle odnajduję w nich głębię i mądrość. Poruszyło mnie w nich wiele scen i fragmentów. Jeden jednak szczególnie pozostał mi w pamięci. Pomógł mi znaleźć moją własną odpowiedź na pytanie, które postawiłem na początku tego tekstu.

W piątej księdze Opowieści jest scena, w której pojawia się jeden z głównych bohaterów całego cyklu, tajemniczy i potężny lew Aslan. Na pytanie „Kim ty jesteś?” zadane przez zdumionego i przerażonego świadka jego zjawienia się, odpowiada trzy razy: „Sobą”.

W biblijnej opowieści (czy jeśli ktoś woli: micie) o stworzeniu świata i człowieka znajduje się zdanie: „Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył”. Człowiek nosi w sobie obraz Boga, może się w Nim przeglądać jak w lustrze. W Nim, to znaczy w kim? Kim jest Bóg? Sobą. On jest po prostu Sobą. Właściwie cała teologia, czyli nauka o Bogu, to niezdarna próba wyjaśnienia tego zdania, która na ogół więcej zaciemnia niż wyjaśnia.

A więc jeszcze raz: kim jestem ja? Odpowiedź, której sobie przed laty po raz pierwszy udzieliłem i która mnie wówczas olśniła, brzmi: sobą. Jestem sobą. Kimś jedynym i niepowtarzalnym. Kimś całkowicie kompletnym, na swój własny, jedyny i niepowtarzalny sposób. Kimś dokładnie takim, jakim mam być.

Jestem sobą... Może jednak ta odpowiedź nie jest do końca prawdziwa? Być może na razie jeszcze nie jestem sobą – bo nie mam odwagi, bo realizuję cudze oczekiwania, bo jestem niewolnikiem spojrzeń i opinii innych ludzi. Jeśli tak jest, lepiej powiedzieć: mogę być sobą. Mogę odnaleźć samego siebie, ale będzie to zapewne wymagać niemało pracy i wysiłku. Bardzo możliwe, że konieczne okaże się porzucenie dotychczasowego sposobu życia i myślenia. Zapewne nie wszystkim będzie się to podobać. To prawda – mam wybór: mogę być sobą, ale nie muszę.

Większość apostołów, uczniów Jezusa, była rybakami. Wykonywali zawód, którego nauczyli się od swoich ojców – czynił ich szanowanymi członkami społeczności, do której od urodzenia przynależeli. Pewnego dnia spotkali człowieka, który powiedział im: „Pójdźcie za mną, a uczynię was rybakami ludzi”. Będziecie dalej rybakami, ale już nie takimi, jak wasi przodkowie. Będziecie łowić na innej głębi. Daję wam szansę, abyście się stali w pełni sobą.

Po co człowiekowi duchowość? Czy zgłębianie tajemnicy, jaką jest Bóg (lub jeśli ktoś woli: Absolut), jest mu do czegokolwiek potrzebne? Wydaje mi się, że tak. Warto Go szukać, bo w ten sposób można znaleźć siebie. Prawdziwą duchowość można rozpoznać po tym, że praktykując ją, odkrywam, że wreszcie naprawdę staję się sobą.

Czerwcowe „Charaktery” do kupienia z książką "Mądre i pożyteczne. Jak psychologia pomaga żyć"

Książka „Mądre i pożyteczne. Jak psychologia pomaga żyć”, to kompendium wiedzy psychologicznej. Prezentuje ważne hipotezy, takie jak: 

Albert Bandura: teoria społecznego uczenia się;
Leon Festinger: teoria dysonansu poznawczego;
Abraham Tesser: model utrzymania samooceny;
Robert Zajonc: efekt czystej ekspozycji;
Edward Tory Higgins: teoria rozbieżności Ja;
Jack Brehm: teoria reaktancji;
Fritz Heider: teorie i błędy atrybucji;
Philip Zimbardo: efekt Lucyfera.

Książka pokazuje jak wiedzę psychologiczną można wykorzystać w codziennym życiu. Służą temu proste przykłady, testy, psycho-zadania, kończące każdy tekst.

Dlaczego im więcej jest świadków dramatycznego zdarzenia, tym mniej chętnych do pomagania? Skąd bierze się w nas łatwość oceniania innych? Z jakiego powodu czasami zachowujemy się w sposób z pozoru kompletnie irracjonalny? Kiedy sukces przyjaciela powoduje, że mamy minę kwaśną jak cytryna?
Teksty zebrane w książce „Mądre i pożyteczne. Jak psychologia pomaga żyć” pokazują, że psychologia daje nam wiedzę o nas samych, o naszych bliskich, o świecie. Dzięki niej możemy zrozumieć przyczyny naszych zachowań i postaw. Pozwala tworzyć lepsze relacje rodzinne i zawodowe, a także skuteczniej radzić sobie z nałogami i osiągać cele.
Świetna lektura nie tylko dla psychologów, studentów, ale i wszystkich zainteresowanych psychologią.




Jacek Krzysztofowicz

Jacek Krzysztofowicz

jest teologiem i psychoterapeutą. Prowadzi terapię indywidualną osób dorosłych, małżeństw i par. Współpracuje z Polskim Instytutem Ericksonowskim w Łodzi.

Wstecz

comments powered by Disqus