Surfowanie po goliźnie

Ja i mój rozwój Laboratorium

131 milionów. Tyle linków wyświetla się, gdy w wyszukiwarkę internetową wpiszemy hasło „porno”. Ta „obfitość” i łatwość dostępu sprawia, że lawinowo rośnie liczba „korzystających” z pornografii. I to zarówno mężczyzn, jak i kobiet. Jakie psychologiczne konsekwencje niesie ze sobą oglądanie pornografii?

Pornografia jest wszechobecna w Internecie. Nawet jeśli nie chcemy z niej korzystać, to i tak jesteśmy nią bombardowani: „gorące” linki dostajemy w mailach, nieproszone treści pojawiają się w nowo otwieranych oknach. Jednak wielu użytkowników Internetu szuka takich treści celowo.
Raport przygotowany przez TopTenReview pokazał, że w każdej sekundzie prawie 30 tysięcy internautów ogląda materiały pornograficzne, a kolejnych 400 w tym samym czasie wpisuje w wyszukiwarkę „hasło dla dorosłych”. Najczęściej używane słowa kluczowe to: sex, adult DVD, porn, sex toys, free sex, xxx. A jest w czym wybierać – tylko w USA co 39 minut powstaje nowe wideo o charakterze pornograficznym. Zakończone niedawno badanie „Seksualność internautów”, przeprowadzone wśród polskich użytkowników Internetu przez prof. Zbigniewa Izdebskiego sugeruje, że Polacy stanowią znaczną grupę „entuzjastów” pornografii. Ponad trzy czwarte użytkowników sieci przyznaje, że zdarzyło im się oglądać w Internecie magazyny, filmy, komiksy lub inne
materiały erotyczne lub pornograficzne. Rzeczywiście, Polacy nie pozostają w tyle jeśli chodzi o światowe rankingi korzystania ze stron dla dorosłych. Serwis pornograficzny RedTube znalazł się w pierwszej trzydziestce najczęściej odwiedzanych przez nas stron (dane z 27 lipca). Wyprzedził nawet popularnego Plotka czy RapidShare. Wśród użytkowników tej strony większe grono stanowią tylko Amerykanie, Brazylijczycy, Brytyjczycy i Włosi. Niewiele niżej w rankingu najchętniej odwiedzanych przez Polaków stron znalazły się kolejne witryny dla dorosłych, w tym najpopularniejszy na świecie serwis pornograficzny – Live[-]Jasmin (48. miejsce).

Okazja czyni złodzieja
Niewątpliwie Internet zrewolucjonizował przemysł pornograficzny. Pornografia internetowa jest łatwo dostępna i stosunkowo tania. Internet sprawił, że nie trzeba już się bać wzroku wścibskiego sąsiada, nie trzeba też chyłkiem podążać do półki z prasą dla dorosłych. Sieć daje użytkownikom poczucie bezpieczeństwa i anonimowości.

Większość osób sięgających po treści pornograficzne to raczej okazjonalni amatorzy, jednak pewien procent użytkowników poświęca pornografii on-line zdecydowanie zbyt dużo czasu. Przed 12 laty Alvin Cooper z Marital and Sexuality Center w San Jose w USA przeprowadził badanie, które objęło

9 tysięcy osób korzystających z sieci w celach seksualnych. Okazało się, że prawie połowa uczestników badania poświęcała takim treściom godzinę tygodniowo lub nieco mniej, 45 procent – od 2 do 10 godzin, 8 proc. – ponad 11 godzin, a 0,5 proc. przyznało się do spędzania na takich stronach ponad 70 godzin tygodniowo!

Z badania „Seksualność internautów” wynika, że z treści pornograficznych dostępnych w Internecie korzystają osoby w każdym wieku, najczęściej jednak przyznają się do tego respondenci po 26. roku życia. Najchętniej na tego typu strony zaglądają osoby niewierzące, choć okazuje się, że pornografia ma entuzjastów także wśród osób wierzących – do korzystania z treści pornograficznych i erotycznych przyznało się aż 62 proc. respondent...

Pozostałe 80% artykułu dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.



 

Przypisy

    POZNAJ PUBLIKACJE Z NASZEJ KSIĘGARNI